Wraz z powrotem kolei na Świebodzki sprzedawcy mają opuścić ten teren i przenieść się na inne targowisko. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że przeniosą się najprawdopodobniej na ul. Giełdową - tam, gdzie dziś znajduje się Dolnośląskie Centrum Hurtu Rolno-Spożywczego. Niewykluczone jednak, że przeniosą się tylko nieliczni. Według części sprzedawców, zmiana miejsca to naturalna śmierć tego targowiska.
Jak niedziela, to tylko na Świebodzkim - tak można by rzec, patrząc na tłumy ludzi oraz chaos na parkingu tuż przy dworcu. To właśnie tutaj w niedzielę przyjeżdżają Wrocławianie, żeby kupić odzież oraz biżuterię w niskich cenach, a także owoce, warzywa i bakalie.
Trwają jednak prace nad przywróceniem kolei na Dworcu Świebodzkim.
- Szykujemy projekt, który określi szczegółowe i optymalne rozwiązania prac, planowanych na stacji Wrocław Świebodzki – przekazał w ubiegłym roku portalowi tuwroclaw.com Radosław Śledziński z Zespołu Prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. -Przewidujemy, że opracowanie będzie gotowe w II połowie 2026 roku. I pozwoli to już na realizację prac budowlanych, których finału spodziewamy się obecnie w II poł. 2029 r. Wówczas uruchomiona zostanie stacja przy Dworcu Świebodzkim.
Te prace powodują, że koniec targowiska jest przesądzony.
- Na pewno do końca tego roku nie ma mowy o przenoszeniu się w inne miejsce - usłyszeliśmy w biurze targowiska Świebodzki.
Z nieoficjalnych informacji wiemy jednak, że rozmowy w sprawie przenosin w nowe miejsce, a konkretniej na teren przy ul. Giełdowej, są już na bardzo zaawansowanym etapie. To kwestia czasu. Tyle że sprzedawcy nie chcą się nigdzie przenosić.
- Jesteśmy tu od 15 lat. I rok w rok słyszymy, że mają nas gdzieś przenosić. Już przestaliśmy zwracać na to uwagę. Ale byliśmy wcześniej w kilku innych miejscach i powiem pani, że za każdym razem likwidacja targowiska i przeprowadzka sprzedawców w inne miejsce kończy się tak samo źle. Nikt nie przyzwyczai się do nowego - mówi jeden ze sprzedawców, prowadzących stoisko z biżuterią.
- Ja już też od 15 lat słyszę, że będą nas przenosić. Co rok to samo mówią. Nawet się pytaliśmy kierownictwa, ale oni też nic nie wiedzą, nic nie mówią - dodaje Rybzy Aliew, sprzedawca ze stoiska z jeansami.
Para, która prowadzi stoisko z bielizną również potwierdza, że nie ma żadnych informacji o zmianie miejsca targowiska. Do Wrocławia przyjeżdża co niedzielę z Poznania. Tu od lat handluje biustonoszami w cenie ok. 40 złotych za każdy. Jest pewna, że jeżeli zostanie zmuszona do przenosin, zrezygnuje i poszuka miejsca na jednym z targowisk w Lesznie czy Zielonej Górze. Tylko słynny Świebodzki przyciąga ją tu od lat, bo takiej atmosfery i tak dużej liczby klientów nie ma nigdzie.
- Kto by jeździł w inne miejsce? Powiem pani tak: ten plac daje ludziom tyle miejsc pracy co żadna galeria handlowa. Ja nie jestem z Wrocławia, pochodzę z mazowieckiego. I to jedyne takie targowisko z prawdziwego zdarzenia. Może jeszcze targowisko na Stadionie Dziesięciolecia. A tu proszę zobaczyć, to są w większości nowe rzeczy, z metkami. W niskich cenach, gdzie teraz wielu ludzi nie stać na rzeczy ze sklepów w galeriach handlowych. A jakość jest ta sama. I to dlatego od wielu, wielu lat, jest tu tyle ludzi - mówi pan Maciej, jeden ze sprzedawców. - Dworzec Świebodzki nie jest kojarzony z dworcem, jest kojarzony z targowiskiem. I tak samo Stadion Dziesięciolecia nie jest kojarzony ze stadionem, tylko z bazarem. Wydadzą masę pieniędzy, a będzie tak jak na Mikołajowie, kilka pociągów. A targowisko? PKP ma stąd takie utargi, że to się w głowie nie mieści. Choć uważam, że za te pieniądze, które oni biorą od nas, mogliby chociaż tę nawierzchnię wyrównać, żeby ludzie się tu nie potykali.
Czy zatem targowisko na Świebodzkim umrze śmiercią naturalną, a w innym miejscu pozostanie zapomniane? Nie każdy będzie się chciał przenieść, a to oznacza, że o targowisku na tak dużą skalę raczej nie będzie mowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oni zawsze będą blokować przenosiny. Byleby Lwowski targ trwał. Mydło i powidło. XIX w. Jednak trzeba im zaoferować coś fajnego. Na pewno nie tam bo to rozwój miasta blokuje.
Oni zawsze będą blokować przenosiny. Byleby Lwowski targ trwał. Mydło i powidło. XIX w. Jednak trzeba im zaoferować coś fajnego. Na pewno nie tam bo to rozwój miasta blokuje.