W niedzielę, 27 stycznia o godz. 16:43, będzie miał miejsce nietypowy finisaż ekspozycji „Moc natury. Henry Moore w Polsce” z udziałem Teatru Czterech. – W ostatniej godzinie wystawy przemówią rzeźby i gabloty. Za siedemnaście siedemnasta przeniesiemy energię rzeźb na działania teatralne. Sprawdzimy, czy w otworach zmieszczą się samogłoski i czy przez szczeliny prześlizgną się spółgłoski – zapowiadają organizatorzy wydarzenia.
– Wierzę w nieoczywiste połączenia i bardzo się to sprawdza w naszym muzeum. To nie ma być hermetyczna impreza i finisaże mają być dla odbiorców przyjemnym zaskoczeniem – mówi Justyna Oleksy z działu edukacji Pawilonu Czterech Kopuł. – Skorzystamy z tego, że nie mamy tam przestrzeni, która jest podzielona na scenę i widownię. Są to nieoczywiste warunki, będziemy więc działać w nieoczywisty sposób. Widzowie mogą się spodziewać tego, że będą zaskakiwani ze wszystkich stron i może się okazać, że znajdą się w środku tej akcji – dodaje.
27 stycznia o 18.00 zgasną światła na wystawie rzeźb Henry"ego Moore"a w Pawilonie Czterech Kopuł. – To my je zgasimy. Ostatni rzut oka na rzeźby Moore"a w tej przestrzeni będzie naszym rzutem oka – napisano w zapowiedzi wydarzenia.– Na początek performatywnie zamkniemy wystawę – 27 stycznia jest ostatnim dniem, gdy można oglądać ekspozycję rzeźb Moore"a w przestrzeniach Pawilonu Czterech Kopuł. Chcemy zrobić jej wyjątkowy finisaż – zapowiadają.
– Ta wystawa porusza serducha i pokochali ją wszyscy zwiedzający. My, pracownicy muzeum jesteśmy w niej rozkochani i chcemy ją dobrze pożegnać – mówi Oleksy. – To wystawa twórcy czułego wobec materiału, natury i widza. Prototypy rzeźb Moore’a powstały w ten sposób, że z drobin natury zbieranych podczas spaceru i układanych na półkach w jego pracowni wybierał tę, która danego dnia najbardziej go zainspirowała. Następnie badał ją w dłoniach i oblekał ten kształt gliną, starając się wydobyć z niego jak najwięcej i odtworzyć kształt natury. Widać w tych rzeźbach, że zrobiono je z ogromną wrażliwością wobec natury i ukłonem wobec abstrakcji – wyjaśnia muzealna edukatorka.
W ramach inauguracji działania Teatru Czterech jego członkowie zaproszą publiczność na nietypowe zamknięcie. – Razem z widzami zgasimy światła w ostatniej minucie trwania wystawy, zaś w ostatniej godzinie wystawy przemówią rzeźby i gabloty. Przeniesiemy energię rzeźb na działania teatralne. Sprawdzimy, czy w otworach zmieszczą się samogłoski i czy przez szczeliny prześlizgną się spółgłoski – zapowiadają organizatorzy tej inicjatywy.
Finisaż rozpocznie się w niedzielę, 27 stycznia o godz. 16:43 w Pawilonie Czterech Kopuł. Liczba miejsc jest ograniczona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze