Wielu z nas lubi przywozić pamiątki z wakacji, zwłaszcza egzotycznych. Trzeba jednak pamiętać, że przewożenie zdecydowanej większości przedmiotów jest surowo zakazane. Za choćby muszle zabrane z plaży, kość słoniowa, wyroby ze skóry, a nawet kremy zawierające wyciągi z roślin – można zapłacić potężne kary.
Jakie najczęściej podróżni popełniają błędy? Okazuje się, że ludzie przywożą zbyt dużo wyrobów akcyzowych. - Chodzi tu głównie o papierosy czy alkohol. Nie ma wtedy dla nas tłumaczenia, że ktoś został poinformowany przez inną osobę w samolocie, są normy które trzeba przestrzegać - mówił Grzegorz Figiel ze Służby Celno-Skarbowej we Wrocławiu.
Nie każdy wie, że przywożenie podrobionych wyrobów znanych marek również wiąże się z konsekwencjami.
To, że w kraju, w którym wypoczywaliśmy, można takie kupić, nie oznacza, że możemy je przywieźć do Polski. Jeśli nie mamy pewności, lepiej dwa razy się upewnić, spytać celników, niż później borykać się z konsekwencjami - dodaje.
Reklama
Lista zakazanych przedmiotów jest znacznie dłuższa. - W związku z afrykańskim pomorem świń czy pryszczycą nie wolno przywozić mięsa ani jego przetworów. Wykluczony jest również nabiał. Nie możemy przywieźć również żadnych kwiatów, ziół - generalnie roślin. Bardzo restrykcyjnie sprawdzamy czy ktoś nie przewozi mięsa, wyrobów odzwierzęcych. Najniższy mandat wynosi teraz 470 zł - dodaje Grzegorz Figiel.
- Nie wolno przywozić owoców, częstym błędem jest przywiezienie produktów podrabianych. Bardzo często dzieje się tak w krajach egzotycznych. To m.in. odzież, zegarki, buty, paski. Każdy powinien zachować zdrowy rozsądek - słyszymy.
Jakich rzeczy nie możemy przywozić do Polski?
Przypomnijmy, że w 2018 roku funkcjonariusze celno-skarbowi dokonali niezwykłego odkrycia podczas kontroli bagażu na wrocławskim lotnisku. Okazało się, że w jednej z kontrolowanych walizek znajduje się czaszka. Podróżnik z Danii tłumaczył, że jest to pamiątka z pobytu w RPA.
Rzecznik wrocławskiego lotniska dodaje, że w sezonie wakacyjnym na porządku dziennym są żarty o ładunkach wybuchowych w bagażu. - Żarty na temat przewożenia ładunków wybuchowych, broni czy nie stosowanie się do poleceń załogi samolotu również spotyka się ze zdecydowaną reakcją służb i w 95% przypadków kończy się na niedopuszczeniu niesfornego pasażera do lotu. W sezonie letnim (czerwiec, lipiec, sierpień) tego typu przypadków notujemy od kilku do kilkunastu tygodniowo - powiedział Tuwroclaw.com Bartosz Wiśniewski, rzecznik prasowy wrocławskiego lotniska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze