Tragiczny wypadek na autostradzie A4 pod Wrocławiem. W nocy z soboty na niedzielę na 160 kilometrze drogi w kierunku Katowic zginął mężczyzna, który zatrzymał się na poboczu i wysiał z auta.
Sierż. sztab. Paweł Noga z wrocławskiej policji przekazał nam, że ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący osobowym volkswagenem zjechał na pas awaryjny i opuścił pojazd. Chwilę po tym został potrącony przez dwa samochody osobowe: toyotę i opla. Mężczyzna zmarł na miejscu.
Do zdarzenia doszło po godzinie 1:00 pomiędzy Bielanami Wrocławskimi a Krajkowem. Na miejscu poza policją interweniowały pogotowie ratunkowe oraz OSP z miejscowości Rzeplin, obecny był również prokurator, który wyjaśnia szczegóły zdarzenia.
Droga w kierunku Katowic przez kilka godzin była nieprzejezdna. Ruch na tym odcinku przywrócono dopiero około godziny 6:00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze