„Spragnieni Lata” - Natalia Natu Przybysz z zespołem i Tymon Tymański & The Transistors podróżują po największych miastach Polski w ramach wakacyjnej trasy koncertowej. Już w najbliższą sobotę zobaczymy ich na jednej scenie we wrocławskim Starym Klasztorze. Start o 19.00.
Dla Natalii Natu Przybysz punktem wyjścia do pracy nad nową płytą była piosenka „Niebieski” z ostatniego wydawnictwa pt. „Kozmic Blues Tribute to Janis Joplin”. Artystka kontynuuje, więc przygodę z bluesem i klimatem rocka z lat 60.
- Spotkanie z piosenkami Janis dało mi szansę doświadczenia żywiołu ognia, którego nie chcę już nigdy utracić. Zrozumiałam, że chcę śpiewać o trudnych stronach życia, że prawda ma moc. Piosenki, które teraz piszę są bardzo osobiste, czasem nawet dramatyczne, pisane pod wpływem silnych przeżyć i refleksji - mówi Natalia Przybysz, która jest też autorką wszystkich tekstów do nowej płyty.
Nad produkcją muzyczną pracowała z Jurkiem Zagórskim, gitarzystą z zespołu. Nowy album zostanie wydany późną jesienią jeszcze tego roku w składzie: Natalia Przybysz - wokal, Jurek Zagórski - gitara, Mateusz Waśkiewicz - gitara, Filip Jurczyszyn - bas, Hubert Zemler - perkusja.
Nowy materiał Tymona Tymańskiego to 14 klasyków w autorskich aranżacjach.
- Czternastka to liczba symboliczna. Tyle kompozycji znajdowało się początkowo na płytach Wielkiej Czwórki, zanim ich utwory nie stały się dłuższe i bardziej wyrafinowane, zanim z prekursora boys-bandu nie stali się zespołem studyjnym i artystycznie poszukującym, a razem z nimi nie zmienił się cały ROCK’N’ROLL” - podkreśla Tymon Tymański.
Do projektu zaprosił troje charyzmatycznych artystów: Wojtka Waglewskiego, Kasię Nosowską i Natalię Przybysz.
- Wojtek i Kasia to urodzeni rockmani, natomiast obecność Natalii, dziecka jazzu, soulu, R’n’B i hip hopu, sygnalizuje zanikanie podziałów między artystami i stylami. Tak naprawdę, wszyscy jesteśmy fanami dobrej piosenki. Dobre piosenki pisał Robert Schumann i Charles Ives, dobre piosenki śpiewali Billy Holiday i The Buzzcocks. Choć gatunki i style różnią się od siebie, nasz świat i nasza muzyką są jednym. Dlatego muzyka pozostanie dla mnie, i zapewne dla nas wszystkich, wspaniałym, wyjątkowym środkiem ekspresji, niewyczerpanym źródłem inspiracji, tajemniczym przekazem poza słowami i znakami: bezpośrednim wskazaniem na naszą nieskończoną, nieograniczoną naturę - dodaje Tymański.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze