Reklama

W 10. rocznicę śmierci Zdzisława Beksińskiego pokażą we Wrocławiu jego rysunki

05/02/2015 00:00

Blisko 80 prac Zdzisława Beksińskiego przede wszystkim z lat 50.60. i 70. oraz kilka z 90. XX wieku, wykonanych w technikach rysunku ołówkiem, kredką, węglem, tuszem, długopisem oraz piórem, będzie można oglądać w galerii wrocławskiego Centrum Kultury "Zamek". Wernisaż odbędzie się w 10. rocznicę tragicznej śmierci artysty, w sobotę 21 lutego o godz. 17. Podczas otwarcia wystawy odbędzie się projekcja dokumentu poświęconego Beksińskiemu "Autoportret pośmiertny" w reż. Alicji Wosik. Prezentowane prace pochodzą ze zbiorów Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie.

Na wystawie będzie można obejrzeć rysunki, głównie z początku twórczości artysty z lat 50. oraz 60. oraz kilka prac z lat 70. i 90. XX wieku. W rysunkach, obok motywów kosmologicznych i fantastycznych, dominują motywy erotyczne.


 


W liście do Piotra Dmochowskiego w 2001 r. Beksiński pisał: „(…) Wszyscy mamy wbudowany ten sam mechanizm popędu płciowego, ale wyobraźnia seksualna jest już indywidualną cechą, podobnie jak styl malarski. Podejrzewam, że nie istnieje „norma", a jedynie dostosowanie się do wymogów określonej kultury.”

Reklama

 

 


Rysunki są „unaocznieniem”, "zmaterializowaniem" w technikach artystycznych obrazów zaczerpniętych z podświadomości artysty, będących zarazem symbolami stanów duchowych współczesnego człowieka. Ponure introwertyczne wizje Beksińskiego wyrażają jego lęki, osobiste przeżycia - wewnętrzne demony, które posiada każdy z nas, a które każda kultura zawiera w mitach i symbolach. Drastyczność niektórych przedstawień dowodzi swobody artystycznej twórcy, który, tworząc w czasach PRL-u, nie pozwolił się ograniczyć żadnymi barierami, ani estetycznymi, ani zwyczajowymi.

Reklama

 


Rysunki Beksińskiego nie podlegają klarownym interpretacjom, zresztą sam artysta unikał przypisywania jego dziełom jakichkolwiek znaczeń. Odbiorca może sam zanurzyć się w jego wizjach, odkrywając piękno pod warstwą brzydoty. Artysta stosował różne techniki: rysunek ołówkiem, piórem, kredką, węglem, tuszem, długopisem, piórem, pojawiła się też cała skala poszukiwań formalnych. Beksiński był bowiem rysownikiem absolutnie genialnym i każdy gatunek rysowania spośród przezeń uprawianych to klasa mistrzowska sama dla siebie.

Reklama

 


Zobaczymy też film "Autoportret pośmiertny" w reżyserii Alicji Wosik z 2006 roku. Tematem filmu są nieznane lub mało znane wątki z życia i twórczości Zdzisława Beksińskiego - począwszy od czasów, gdy mieszkał i tworzył w rodzinnym Sanoku, projektując futurystyczne modele autobusów dla miejscowej fabryki, poprzez moment, gdy niedoceniany "z hukiem" się z tego miasta wyprowadził, paląc część obrazów (fotografie z tego zdarzenia!), przez etap "warszawski", śmierć żony i syna, powrót do korzeni twórczości, a kończąc na ostatnich minutach przed śmiercią.

Reklama

 


Ceny biletów: 6 zł normalny, 4 zł ulgowy ( studenci do 26 roku życia, emeryci, renciści, inwalidzi), 3 zł/os bilet grupowy (minimum 10 osób).


ck

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości