Jak wyliczyli eksperci rynku nieruchomości, za roczną pensję wrocławianin może sobie kupić w naszym mieście 6,5 metra kwadratowego mieszkania. Dokładnie na tyle samo stać warszawian, a na mniejszy metraż, spośród mieszkańców dużych miast, mogą pozwolić sobie jedynie krakowianie.
Eksperci podkreślają, że dziś za średnią pensję można kupić znacznie większe mieszkanie niż przed kryzysem.
- Od 2008 roku o około 19% wzrosły bowiem wynagrodzenia, a o 26% spadły ceny mieszkań - wyjaśnia Bartosz Turek z Home Broker.
Biorąc pod uwagę poziom cen mieszkań z początku 2008 roku (wtedy zanotowano cenowy szczyt) można oszacować, że na 15 największych rynkach wynagrodzenie roczne netto wystarczyłoby na zakup przeciętnie 5,5 m kw. mieszkania. Dziś, jeśli wynagrodzenie netto przyjęłoby się na poziomie średnim z 2012 roku, można otrzymać wynik na poziomie 7,5 m kw. przeciętnego mieszkania.
- Warto zauważyć, że w gronie 15 przebadanych polskich miast mamy do czynienia ze sporym rozdźwiękiem pomiędzy możliwościami nabywczymi mieszkańców - zaznacza Bartosz Turek.
Do porównań przyjęte zostały dane o cenach transakcyjnych za ostatnie trzy miesiące i szacunkowy roczny dochód netto za rok ubiegły. Takie zestawienie wygrałyby Katowice. Ich mieszkańcy z dochodem na poziomie 43,2 tys. zł mogą za tę kwotę kupić niespełna 12 m kw. przeciętnego lokum.
Wrocław plasuje się na szarym końcu - przeciętne wynagrodzenie netto mieszkańców naszego miasta oscylowało w ubiegłym roku na poziomie 33,5 tys. złotych. Wystarczyłoby to na zakup jedynie 6,5 metra kwadratowego mieszkania we Wrocławiu. Na dokładnie taki sam metraż mogliby pozwolić sobie warszawianie, a mniej kupiliby jedynie mieszkańcy Krakowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze