Mało brakowało, a na chodniku przed Wroclavią umarłby 30-letni mężczyzna. Reanimowali go policjanci - udało się go uratować.
Wrocławscy policjanci prewencji, sierżant Krzysztof Misztela i posterunkowy Konrad Skóra, podczas patrolowania okolicy dworca PKP i centrum handlowego Wroclavia przy ul. Suchej zauważyli mężczyznę, leżącego na chodniku. W czasie interwencji okazało się, że 30-latek ma duże kłopoty z oddychaniem i urojenia.
Funkcjonariusze wezwali karetkę i zajęli się monitorowaniem stanu mężczyzny, który po chwili stracił przytomność, przestał oddychać, a jego puls był niewyczuwalny.
W ciągu kilkunastu minut był kilkukrotnie reanimowany prze policjantów. Gdy przekazywali 30-latka ratownikom medycznym, był znów przytomny. Został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze