Prokuratura bada kulisy tragedii, do jakiej doszło w czwartek, 11 maja wieczorem na wrocławskich Żernikach. Pod kołami pociągu zginęła tam 13-letnia dziewczynka.
Czwartkowy wypadek miał miejsce około godz. 19 na torach kolejowych pomiędzy stacjami Wrocław Kuźniki i Wrocław Nowy Dwór. Początkowo policja informowała jedynie, że w wyniku potrącenia przez pociąg zginęła kobieta. Później okazało się, że była to 13-letnia dziewczynka.
- Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej prowadzi śledztwo w tej sprawie w kierunku artykułu 151 Kodeksu karnego, czyli nie pod kątem zabójstwa - mówi nam Anna Placzek-Grzelak, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.
Przepis, który wymienia prokurator mówi o tym, że "kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".
Czy oznacza to, że ktoś mógł nakłaniać trzynastolatkę, by ta targnęła się na życie? - Ze względu na wiek zmarłej, okoliczności zdarzenia, jej rodzinę oraz dobro postępowania nie udzielamy na ten temat szczegółowych informacji - ucina prokurator.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze