We Wrocławiu, na granicy Nadodrza i Ołbina działa stacja DOBRO. Ideą tego miejsca jest nie tylko sprzedaż wyjątkowych przedmiotów z drugiej ręki, ale także pomoc młodzieży, która znalazła się na życiowym zakręcie. -To miejsce powstało z chęci zrobienia coś dla siebie i innych - mówi nam właścicielka.
Stacjonarny sklep przy Poniatowskiego 23 we Wrocławiu istnieje dopiero od grudnia 2024 roku, natomiast sklep online od około roku. Skąd pomysł na utworzenie tego miejsca? - Pracowałam długo w korporacji i czułam wypalenie zawodowe - przyznaje właścicielka Agnieszka Pawłowska. Zaczęłam z moim dzieckiem jeździć na pchle targi, pojawiała się młodzież, która chciała dodatkowo pracować. Stąd właśnie wziął się pomysł utworzenia Stacji, chciałam zrobić coś dla siebie i innych - dowiadujemy się.
STACJA DOBRO - KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA
Główną ideą sklepu jest myśl "zero waste". - Chcemy ocalić różne rzeczy od zapomnienia, nadać im drugie, ekologiczne życie. Stacja łączy zatem trzy grupy ludzi: to osoby, które chcą pozbyć się różnych rzeczy, które im zalegają, młodzież, dla której tworzymy przyjazne miejsce pracy i trzecia to ludzie, którzy szukają nietuzinkowych przedmiotów z drugiej ręki. Ceny są niższe niż w sklepach - potwierdza właścicielka Agnieszka Pawłowska.
Na czym polega działalność stacji? Można cyrkulować, czyli przynieść rzeczy, które są niepotrzebne, a w zamian za to wziąć inną rzecz. - Sami też zdobywamy różne, wartościowe przedmioty. W sklepie znajdziemy mnóstwo książek, to nie tylko stare tomy ale też nowości. Jest porcelana, szkło, odzież, obuwie, galanteria i drobne rzeczy, które mogą kogoś zachwycić - słyszymy. Trafiają się też perełki - to na przykład książki antykwaryczne. Cenione są wyroby polskich projektantów szkła, z polskich hut. - Na te rzeczy spoglądamy z wielkim pietyzmem. Nierzadko przedmioty które tu trafiają mają swoje historie opowiedziane przez właścicieli - dowiadujemy się.
Kto pracuje w stacji DOBRO? - Mamy tutaj kilkoro pracowników, to głównie młodzież. Są to osoby z różnego rodzaju wyzwaniami, na przykład osoby w spektrum autyzmu. To też osoby, które maja problem z odnalezieniem siebie na rynku pracy. Dajemy tutaj wędkę, a nie rybę - słyszymy od właścicielki. - Jeśli ktoś chce oddać niepotrzebne rzeczy to zapraszamy, ale najpierw prosimy o kontakt telefoniczny. Sklep jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 10-18, a w soboty od 10-15.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze