W minioną sobotę odwiedził rodzinę we Wrocławiu. Późnym wieczorem miał wracać pociągiem do swojego domu w nadmorskim Chłapowie, jednak ślad za nim się urwał. Bliscy i policja poszukują 35-letniego Damiana.
***AKTUALIZACJA***
Zaginiony Damian odnalazł się cały i zdrowy.
***
W sobotę 18 marca Damian przyjechał do Wrocławia do rodziny. Ostatni raz widziano go około godz. 21:00. Potem miał udać się na pociąg i wrócić do rodzinnego domu na wybrzeżu. Jednak do tej pory nie ma z nim kontaktu.
Według informacji umieszczonych na "SOS Zaginięcia" na Facebooku, ostatni kontakt mężczyzna nawiązał przed godziną 22:30, dzwonił wówczas do swojej znajomej. 35-latek około godziny 22:30 miał wypłacać pieniądze w bankomacie przy ulicy Legnickiej 62. Potem ślad za nim się urwał.
Zaginiony ma 192 cm wzrostu, jest smukłej budowy ciała, ma ciemne oczy oraz krótkie ciemne włosy. Z cech charakterystycznych ma tatuaż na klatce pierściowej Beata Wiktor Nikodem. W dniu zaginięcia ubrany był w czarną kurtkę, szare spodnie dresowe i czarne buty.
Każda osoba, która widziała zaginionego lub zna miejsce jego pobytu, proszona jest o kontakt z policją pod nr tel. tel. 47 742 52 22 pod nr alarmowy 112. Można też zgłosić się bezpośrednio do strony "SOS Zaginięcia".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze