Reklama

Wrocławski poeta i dramaturg znów na teatralnej scenie

10/02/2015 00:00

Tymoteusz Karpowicz – wybitny poeta i dramaturg – powraca na scenę po trzydziestu siedmiu latach od ostatniej wrocławskiej premiery. Pomiędzy 1958 a 1978 rokiem zaprezentowano w teatrze przy ul. Rzeźniczej osiem jego dramatów. Jak ustalił historyk teatru Rafał Węgrzyniak, na żadnej innej scenie w Polsce jego utwory nie były grane tak często.

często. Jako pierwszy wprowadził Karpowicza na tę scenę Jerzy Jarocki, potem zajmowali się nim przede wszystkim Andrzej Witkowski i Kazimierz Braun. Marek Fiedor obejmując w 2012 roku dyrekcję WTW postawił sobie za cel między innymi przywrócenie twórczości Karpowicza teatrowi.


 


I tak w 2013 roku odbyły się prapremierowe realizacje Dźwiękowego zapisu doliny, słuchowiska transmitowanego przez Radio Wrocław, oraz Odwróconego światła – zdarzenia teatralnego według poematu Karpowicza; obydwie w reżyserii Weroniki Szczawińskiej.

Reklama

 


Ta sama reżyserka prezentuje teraz prapremierę niepublikowanego Niewidzialnego chłopca – dramatu napisanego w 1968 roku, zatrzymanego przez cenzurę, który stawia pytania o granice oraz źródła wolności, odpowiedzialności w skali indywidualnej i społecznej.


 

 


Tymoteusz Karpowicz – wrocławianin od 1949 roku, kiedy to rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim – był przez lata postacią centralną tutejszego środowiska literackiego. Redagował miesięczniki „Odra” i „Poezja”, pracował na Uniwersytecie, przez dwa lata był konsultantem literackim w Teatrze Współczesnym. Wspierał młodych poetów – między innymi Rafała Wojaczka, który uważał go za mistrza mowy polskiej. Wyemigrował z Polski w latach 70., zmarł 2005 roku w USA, jego prochy spoczęły na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.

Reklama

 


Niewidzialny chłopiec opowiada o spotkaniu trzech pokoleń rodziny, której studiujące dzieci przeżyły „unikalny rok – jedenastomiesięczny” [rok 1968]. Towarzyskie spotkanie z udziałem Doktora i Służącej zostaje zakłócone przeczuciem obecności „niewidzialnego chłopca”, który staje się milczącym partnerem dyskusji lub raczej słuchaczem monologów wygłaszanych przez bohaterów.


 


Opisywany przez Karpowicza ustrój, oparty na obietnicy dostatku i sytego spokoju, skutecznie rozbrajający wszelkie próby oporu, w zaskakujący sposób koresponduje z sytuacją kreowaną współcześnie przez neoliberalną wersję kapitalizmu. Powidoki peerelowskiego systemu i wydarzeń Marca ’68 stają się punktem wyjścia dla scenicznych rozważań o możliwości zaangażowania się jednostki w życie społeczeństwa, w którym „wielkie i małe improwizacje już nieraz zagnały nas w ślepy zaułek”, a obietnica posiadania „radia tranzystorowego, trąbki Mertensa, cygar hawańskich i prezerwatyw francuskich” nieustannie ściera się z przekonaniem, w myśl którego „rewolucję trzeba robić każdego dnia, podczas jedzenia, podczas mówienia, podczas miłości”.


ck

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości