Wrocławscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę, który mając blisko 2,5 promila alkoholu wsiadł za kierownicę swojego samochodu i wyruszył w trasę. Swoją podróż zakończył dość szybko, bo na drodze ekspresowej w kierunku Warszawy stracił panowanie nad autem i uderzył w barierkę ochronną. Na szczęście ani amatorowi trunków wyskokowych ani innemu uczestnikowi ruchu nic się nie stało, ale mimo to mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Gdy mundurowi przyjechali na miejsce zdarzenia, kierowca od razu przyznał się, że prowadził samochód "na podwójnym gazie". Przeprowadzone badanie wykazało u 57-latka blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mało tego! Mężczyzna nie jechał sam, a jego kompan mógł pochwalić się jeszcze większym wynikiem - miał ponad 3 promile alkoholu!
Funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe, jednak kierowca i jego przyjaciel odmówili pomocy medycznej. Pierwszy z nich został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Co mu grozi za zbyt lekkomyślne podejście do prowadzenia samochodu? Nawet 2 lata więzienia, wysoka kara finansowa oraz utrata prawa jazdy. O karze zadecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze