Reklama

Z felietonów młodej lekarki

17/06/2017 23:13

Audycja radiowa „Z pamiętnika młodej lekarki” jest dla mnie kultowa i kojarzy mi się z czasami młodości. Nie znałem natomiast felietonów jej autorki, Ewy Szumańskiej, a to prawdziwe perły!

Na łamach "Tygodnika Powszechnego” Ewa Szumańska pisała mądrze, wnikliwie i z humorem zarówno o tematach bardzo ważnych, jak i o tych bardziej prozaicznych (co nie oznacza, że mniej istotnych). Była wnikliwą obserwatorką o ogromnej empatii. W „Felietonach” pochyliła się m.in. nad ludzkim zakłamaniem, zawiścią, ale też nad marzeniami bądź wstydem. Tematem jej znakomitych tekstów są niepozorne, zgrzebne zdarzenia, z których składa się życie codzienne.


Audycja radiowa „Z pamiętnika młodej lekarki” jest dla mnie kultowa i kojarzy mi się z czasami młodości. Nie znałem natomiast felietonów, które jej autorka, Ewa Szumańska, pisała w latach 1982 – 2010 (zmarła w 2011 roku we Wrocławiu). A to prawdziwe perełki! Cieszę się, że wydano je w formie książkowej .

Reklama

Polecam m.in. ten ich fragment:


„(…)Dostrzegamy tylko wielkie, ważne i bardzo wyraźne skutki zachodzących zmian. Rozpatrujemy je w skali globalnej. Zaduma nad znaczeniem jakiegoś faktu czy zjawiska dla pojedynczego człowieka, dla drzewa, dla ptaka – wydaje nam się czymś śmiesznym, zwykłą stratą czasu. Zdobyć się na nią, dostrzec margines, przystanąć przy czymś pojedynczym – potrafią jeszcze ludzie, którzy mają inny sposób patrzenia i inną wrażliwość. Ludzie z tamtej, oddalającej się z ogromną szybkością i budzącej nie do końca uświadomioną nostalgię, epoki. Już nie my”.

Reklama

Skoro Szumańska tak napisała w 1984 roku, to co mam powiedzieć ja?


W jeszcze innym felietonie zwróciła uwagę na to, że "szukając wytłumaczenia naszych licznych mankamentów, trzeba zdać sobie sprawę z nieprzekraczalnej granicy. Określić jasno, gdzie nie ma zgody na zaniżanie wartości”.


W ostatnich latach swojego życia Szumańska odczuwała dezaprobatę dla chaosu, trywialności, niezrozumiałych kryzysów, niepojętych przekrętów, dla zajadłości, nienawiści, masakr w szkołach, aktów okrucieństw, dla całego kierunku, w jakim toczy się nasz świat. Zastanawiała się, czy to podejście nie wynika z jej starości. Problem polega na tym, że bardzo bliskie są mi te refleksje.  Dzięki "Felietonom" utwierdziłem się w przekonaniu, że Szumańska była prawdziwym skarbem i wciąż jest dla mnie wielkim dziennikarskim autorytetem. Liczę na to, że młodzi czytelnicy odkryją jej teksty i audycje, a kto wie - może też zapadną im w pamięć.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości