Polak, który na wrocławskim lotnisku żartował, że w bagażu ma granat nie poleciał do Turcji. Dodatkowo został ukarany mandatem w wysokości 300 złotych. -Zdarzenie nie miało wpływu na płynność funkcjonowania wrocławskiego portu lotniczego - poiformowała straż graniczna.
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Wrocławia-Strachowic pod koniec maja zostali zaalarmowani przez pracowników lotniska, że 42-letni Polak, udający się do tureckiej Antalyi poinformował ich podczas nadawania bagażu rejestrowanego, że w jego bagażu jest granat. Dyżurni pirotechnicy niezwłocznie podjęli czynności w celu wyjaśnienia całej sytuacji. 42-latek został odizolowany od reszty podróżnych.
- Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych SG sprawdzili bagaż podróżnego pod kątem posiadania niebezpiecznych przedmiotów – wynik negatywny. Bagaż został uznany jako bezpieczny. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 300 złotych. Ponadto kapitan statku powietrznego podjął decyzję o wycofaniu „żartownisia” z lotu. Zdarzenie nie miało wpływu na płynność funkcjonowania wrocławskiego portu lotniczego - poinformował Nadodrzański Oddział Straży Granicznej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze