Zakończył się pierwszy etap modernizacji Wrocławskiego Toru Kolarskiego im. Wernera Józefa Grundmanna przy ul. Żmigrodzkiej. Prace objęły m.in. wzmocnienie konstrukcji i poprawę odwodnienia obiektu. To początek większej inwestycji, która ma przywrócić torowi dawną rangę.
W połowie marca zakończył się pierwszy etap kompleksowej przebudowy Wrocławskiego Toru Kolarskiego im. Wernera Józefa Grundmanna przy ul. Żmigrodzkiej. W jego ramach opracowano dokumentację projektową, wzmocniono konstrukcję nasypu ziemnego toru oraz wykonano system odwodnienia i retencji wód opadowych. Działania te, które kosztowały niewiele ponad 1,2 mln zł, pozwoliły wzmocnić strukturę nasypu, ograniczyć ryzyko dalszych deformacji oraz zabezpieczyć obiekt przed negatywnym wpływem czynników atmosferycznych.
Jeszcze w kwietniu natomiast planowane jest ogłoszenie przetargu na opracowanie dokumentacji projektowej dla drewnianego toru kolarskiego. To element, który ma nadać inwestycji światowy charakter i połączyć tradycję kolarstwa z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi oraz wysokimi standardami bezpieczeństwa.
To dobry moment na prace modernizacyjne, ponieważ ostatni gruntowny remont obiekt przeszedł blisko 30 lat temu, w 1998 roku. Co kluczowe, betonowa nawierzchnia nie odpowiada dziś współczesnym standardom, więc wrocławski obiekt – by liczyć się na mapie torów kolarskich – musi stać się „drewniany”.
Sam tor ma 200 metrów długości (180 metrów po wewnętrznej i 220 po zewnętrznej krawędzi), a jego wyprofilowane wiraże sięgają 3,25 metra wysokości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze