Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o okradanie studentów na wrocławskich wyższych uczelniach. Jak się okazało, mężczyzna w młodzieżowym przebraniu wykorzystywał naiwność młodych ludzi i rabował ich torby oraz plecaki. Uzyskane w ten sposób karty bankomatowe wykorzystywał do kupowania i późniejszej sprzedaży biletów MPK.
Funkcjonariusze z komisariatu policji Wrocław – Śródmieście otrzymywali sygnały o nasilających się kradzieżach w budynkach wrocławskich uczelni wyższych i ich bezpośrednim otoczeniu. Policjanci w trakcie realizowania czynności w w centrum miasta rozpoznali podejrzanego w tej sprawie mężczyzny o od razu zatrzymali 44-latka. Jak się okazało, dokonał on szeregu kradzieży na uczelniach wyższych na terenie Wrocławia.
Złodziej był ubrany w uczelnianym stylu, krążył po terenie uczelni z zeszytem trzymanym w ręku i podczas przerw w zajęciach wchodził do sal wykładowych. Wykorzystywał naiwność studentów pierwszego roku, którzy nie znali jeszcze wszystkich uczestników zajęć.
Mężczyzna kradł studentom torby i plecaki, w których oprócz książek były także telefony komórkowe, portfele i rzeczy osobiste. Jedna z okradzionych kobiet miała w swojej torebce niezbędne lekarstwa, które również padły łupem złodzieja. Na szczęście nie odniosła żadnej szkody zdrowotnej.
Sprawca oświadczył, że jest osobą bezrobotną i utrzymuje się głównie z kradzieży plecaków. Na uczelnie przychodził pieszo lub przyjeżdżał tramwajem. Tłumaczył, że ze skradzionych rzeczy wyciągał karty bankomatowe, których później używał do przeprowadzania transakcji zbliżeniowych. Kupował bilety komunikacji miejskiej i sprzedawał je przypadkowo napotkanym osobom. Dodał, że plecaki i pozostałe w nich rzeczy zostawiał na przystankach lub wyrzucał.
– Podczas zatrzymania złodzieja policjanci znaleźli u niego jeden ze skradzionych wcześniej plecaków. Został on zabezpieczony i czeka na odbiór przez właściciela – mówi sierż. Monika Perec z wrocławskiej policji.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał 24 zarzuty, a sąd zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt. Grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze