Reklama

„Zrobić krótkometrażowy film to duże wyzwanie” [WYWIAD]

12/05/2020 15:45

– Zdarza się, że twórcy będący na początku swej drogi potrafią zaskoczyć widza czymś świeżym, odważnym i nieszablonowym – mówi reżyser Marek Lechki, jeden z jurorów - organizowanego przez Dolnośląskie Centrum Filmowe - Festiwalu Filmów Krótkometrażowych „Long Story Short Film Festival”.

„Long Story Short Film Festival” to pierwszy w historii Dolnego Śląska festiwal filmowy, który w całości odbędzie się online w dniach od 17 do 24 maja. Dostęp do wszystkich prezentowanych filmów będzie całkowicie bezpłatny. Widzowie obejrzą festiwalowe filmy za pośrednictwem fanpage’u Dolnośląskiego Centrum Filmowego na Facebooku oraz na stronach www.shortfestival.plwww.dcf.wroclaw.pl.


Jednym z jurorów jest Marek Lechki, reżyser znany z filmu „Erratum” z Tomaszem KotemRyszardem Kotysem, a także seriali „Bez tajemnic” i „Pakt”.

Reklama

Wyreżyserował też krótkometrażowy film „Astronom”- opowieść o małym chłopcu, poszukującym rodzinnego ciepła.


Michał Hernes: Za co najbardziej lubi pan filmy krótkometrażowe?
Marek Lechki
: Są bardziej skondensowane. Na niewielkiej przestrzeni czasowej trzeba zmieścić opowieść na tyle intensywną, aby zostawiła ślad w oglądającym. To trudna sztuka. Czasem jest to błyskotliwy koncept, a czasem opowieść zakorzeniona w klasyce.  


Na festiwalach takich jak Long Story Short Film Festival można zobaczyć zarówno dzieła uznanych filmowców, jak i młodych twórców, którzy są na początku swojej artystycznej drogi. Czy między takimi filmami więcej jest podobieństw, czy różnic?
Szkoła, czy też doświadczenie, jest widoczne głównie w warsztacie. Tu jest chyba najwięcej różnic. Często twórcy uznani mają więcej możliwości na zgromadzenie budżetu, co czasem przekłada się na jakość. Ale z drugiej strony, zdarza się, że twórcy będący na początku swej drogi potrafią zaskoczyć widza czymś świeżym, odważnym i nieszablonowym. Dlatego, że podchodzą do tematu z lekką ręką i głową. Widać to zwłaszcza w filmach robionych z pasją.   

Na co zwraca pan uwagę, oglądając i oceniając krótkometrażowe filmy?
Na treść, formę, błyskotliwość, wrażliwość twórcy i na serce.

Jak wielkim wyzwaniem jest zrobić krótkometrażowy film i zmieścić swoją wizję w krótkim metrażu, często mając mały budżet i mało czasu?
To duże wyzwanie. Wiem to z autopsji. Zdarzały mi się plany partyzanckie. Ale dojrzały twórca – mówiąc o dojrzałości, mam na myśli pasję opowiadania swoich historii swoimi słowami – poradzi z tym sobie.

Czy obawia się pan o przyszłość kin, branży filmowej i artystów?
Widzowie wrócą do kin. Takie jest moje zdanie. Branża też sobie poradzi.

Reklama

Natomiast telewizja w klasycznym wydaniu straci na znaczeniu. To jest stara formuła, której nie uda się przetrwać. Na znaczeniu zyskują seriale stacji premium oraz gry.  


CZYTAJ TEŻ: "NIE WSZYSTKIE KINA OTWORZĄ SIĘ PO EPIDEMII" [WYWIAD]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości