Reklama

Koleiny w trasie autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór. Znaleźli winnego

22/06/2022 15:02

Początkowo miasto wskazywało firmę budowlaną jako winną tego, że niecały rok po oddaniu do użytku odcinka TAT na Nowy Dwór pojawiły się tam koleiny. Teraz znalazło innego winnego i zapewnia, że na dalszych odcinkach trasy takich bubli nie będzie.

Koleiny, które pojawiły się na oddanej do użytku niespełna rok wcześniej trasie autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór, to nie wynik złego wykonania drogi, lecz błędów w projekcie. Przypomnijmy, że koleiny powstały na wysokości przystanku Dworzec Świebodzki. Portal TuWroclaw.com pisał o sprawie w maju. Już kilka dni później do pracy przystąpiła ekipa budowlana i w dwie kolejne noce wyrównała nawierzchnię.


Początkowo miasto informowało, że wezwie wykonawcę trasy, firmę Pro Tra Building do naprawienia usterki w ramach obowiązującej 10-letniej gwarancji (aby przeczytać więcej kliknij tutaj). Wkrótce jednak okazało się, że powstające koleiny to nie wynik błędu w sztuce budowlanej.

Reklama

- W tym miejscu nawierzchnia poddawana jest przeciążeniom w miejscach hamowania i ruszania autobusów na wąskich pasach nawierzchni między szynami tramwajowymi. Jako przyczynę określono nieprawidłowo dobrany przez Projektanta typ podbudowy pod nawierzchnią asfaltową w tym miejscu w postaci asfaltu twardo lanego - tłumaczy dyrektor departamentu infrastruktury i transportu urzędu miejskiego Elżbieta Urbanek.


Miasto o błędach w projekcie nie wiedziało, ale podbudowa wcześniej została zmieniona


Bartosz Nowak, rzecznik prasowy miejskiej spółki Wrocławskie Inwestycje, które nadzorują budowę trasy, dziś także przyznaje: - Nie jest to wina wykonawcy tylko projektanta: nie przewidział sił, które będa działać w tym miejscu - mówi Nowak. 

Reklama

Opinii, że ten pierwszy odcinek TAT-u zawiera błędy projektowe, nie brakowało wcześniej. Oficjalnie Nowak wyjaśnia, że urzędnicy dowiedzieli się o tym dopiero, gdy wykonawca wezwany do naprawy ściągnął nawierzchnię trasy koło przystanku Dworzec Świebodzki.


Jak przekonują zarówno Elżbieta Urbanek, jak i Bartosz Nowak, na dalszym odcinku tego fragmentu trasy autobusowo-tramwajowej już podczas pierwotnych prac zastosowano właściwy typ podbudowy, co ma uchronić przed powstawaniem tam kolein.


Kto za to płaci?


Bartosz Nowak wyjaśnia, że miasto pozna koszt naprawy nowej trasy, gdy Pro Tra Building wystawi Wrocławskim Inwestycjom fakturę. - Wykonawca wyceni naprawę według ceny za metr wynikającej ze stawek przyjętych w przetargu na budowę TAT. Wtedy zgodnie z procedurami wezwiemy projektanta do zapłaty, a on będzie musiał to przyjąć - twierdzi Nowak.

Reklama

Firma Schuessler-Plan Inżynierzy, która za blisko 2 mln zł zaprojektowała trasę autobusowo-tramwajową na Nowy Dwór dziś nie komentuje błędu projektowego w dokumentacji. - Musimy się zapoznać ze sprawą - ucina przedstawiciel Schuessler-Plan Inżynierzy i odmawia komentarza.


Trasa autobusowo-tramwajowa na Nowy Dwór będzie miała 7 kilometrów długości. Jej budowa rozpoczęła się we wrześniu 2019 r. i ma zostać zakończona w 2023 r. Inwestycja kosztuje około 390 mln zł. Pierwszy fragment - od pl. Orląt Lwowskich do ul. Śrubowej - kosztował 66 mln zł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości