Radni wojewódzcy Prawa i Sprawiedliwości domagają się dymisji członka zarządu województwa dolnośląskiego Jerzego Michalaka. Chodzi o kampanię fundacji „Razem Wygramy”. Michalak razem z żoną, jako ambasadorzy ostatniej akcji znaleźli się na materiałach promocyjnych, w tym bilbordach, które zawisły w całym mieście. Zdaniem radnych PiS polityk takim działaniem chce poprawić swoją rozpoznawalność przed zbliżającymi się wyborami.
Przypomnijmy, że Jerzy Michalak już jesienią ogłosił, że zamierza ubiegać się o fotel prezydenta Wrocławia z poparciem Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego. DRS to ugrupowanie założone przez prezydenta Rafała Dutkiewicza, jednak sam Dutkiewicz poparcia Michalakowi nie udzielił.
Jerzy Michalak wraz z żoną Moniką pod koniec lutego zostali twarzami kampanii społecznej fundacji „Razem Wygramy”, której celem jest 100% wykrywalność raka szyjki macicy u mieszkanek naszego miasta.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że zdjęcia Michalaków, na ulotkach i billboardach kampanii mają podłoże polityczne. – Naszym zdaniem pojawienie się promujących zwalczenie raka szyjki macicy bilbordów z wizerunkiem lidera rządzącej regionem koalicji nieprzypadkowo zbiega się z trwającą we Wrocławiu kampanią prezydencką – napisał Andrzej Jaroch , przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Kolejni kandydaci prezentują swoją wizję rozwoju miasta, jednak żaden z nich do tej pory nie posłużył się środkami zasilanej funduszami publicznymi organizacji społecznej, aby wypromować swój wizerunek.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że Michalak biorąc udział w kampanii chce poprawić swoją rozpoznawalność przed zbliżającymi się wyborami. – Lepiej, aby pan Jerzy Michalak rozliczył się ze swojego obszaru zadań w samorządzie województwa, w tym za sprawy ochrony zdrowia, a nie by z wykorzystaniem środków organizacji pozarządowej obiecywał 100% wyleczalność groźnej choroby – uważa Andrzej Jaroch , który sugeruje, że członek zarządu województwa dolnośląskiego powinien zostać odwołany ze stanowiska, a kampania billboardowa, której jest twarzą przerwana. – Takie działanie polityka nie spełnia podstawowych standardów i jest nieuczciwe. Stworzył swoim decyzjami i działaniem przesłanki uzasadniające podejrzenie, że wykorzystuje się stanowisko do osiągania korzyści osobistych – uważa polityk PiS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze