Było huczne otwarcie, a niespełna miesiąc później stanęły znaki informujące o bardzo dużym ograniczeniu prędkości. Trasa autobusowo-tramwajowa na Nowy Dwór we Wrocławiu jest czynna od początku września. Teraz motorniczowie dowiedzieli się, że do budowy wiaduktu użyto urządzeń, które wymuszają zwolnienie do 20 km/h.
Prędkość tramwajów na nowym wiadukcie na Trasie Autobusowo-Tramwajowej na Nowy Dwór we Wrocławiu została bardzo mocno ograniczona. O zmianach i nowym oznakowaniu motorniczowie dowiedzieli się we wtorek, 26 września, a ograniczenie prędkości zaczęło obowiązywać od czwartku, 28 września. Od tego dnia tramwaje jadące trasą na Nowy Dwór i z Nowego Dworu do centrum muszą zwalniać do zaledwie 20 km/h.
MPK Wrocław informuje motorniczych, że prędkość musi być zmniejszona, ponieważ wymusza to konstrukcja przyrządów wyrównawczych użytych na torowisku na wiadukcie. Są to elementy z szyn tramwajowych, które zabezpieczają torowisko przed naprężeniami spowodowanymi temperaturą. Po urządzeniach, które zostały użyte w kosztującym 40 mln zł wiadukcie na TAT, zgodnie z instrukcją technologiczną nie można jechać szybciej niż właśnie 20 km/h.
O problemie, który wyniknął właśnie na nowej trasie, nikt w mieście nie chce mówić. Bartosz Nowak z miejskiej spółki Wrocławskie Inwestycje, które nadzorowały budowę bagatelizuje sprawę i przekazuje, że to nie Wrocławskie Inwestycje decydują, gdzie stawiane są znaki drogowe i odsyła do Wydziału Inżynierii Miejskiej ratusza. Elżbieta Maciąg z WIM z kolei wskazuje, że szczegóły wyjaśnią Wrocławskie Inwestycje, ale dodaje: - Według mojej wiedzy ograniczenie wynika z założeń projektowo-konstrukcyjnych i wymogów producenta przyrządów wyrównawczych.
Uroczyste otwarcie TAT nastąpiło 2 września. Trasa kosztowała 390 mln zł, sam wiadukt około 40 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze