Po serii utonięć w Odrze i w miejskiej fosie sprawdzamy, jak wygląda nabrzeże w centrum Wrocławia. Nie trzeba było dużo czasu, by w okolicach Mostów Pomorskich czy ulicy Grodzkiej znaleźć miejsca, w których naprawdę jest niebezpiecznie.
O tym, że we Wrocławiu tonie w rzekach najwięcej osób w Polsce pisaliśmy przed kilkoma dniami. W centrum Wrocławia są miejsca, w których wystarczy chwila nieuwagi, by po stromej skarpie zsunąć się do Odry. Bardzo podobnie jest wzdłuż fosy, gdzie jej brzeg oddziela od chodnika niewysokie ogrodzenie, a w części miejsc nie ma go w ogóle.
Mateusz Kujawa, prezes Wodnej Służby Ratowniczej we Wrocławiu, który razem z innymi ratownikami na co dzień patroluje rzeki we Wrocławiu stara się na bieżąco zgłaszać odpowiednim instytucjom miejsca, w których warto wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia. Ale podkreśla, że od stawiania kolejnych ogrodzeń ważniejsza jest edukacja i profilaktyka. - Powinniśmy uczyć, co nam może grozić gdy nie zachowamy ostrożności przy rzece. Rzeka musi budzić respekt - tłumaczy Mateusz Kujawa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze