Gorąco było na dzisiejszym klubie Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego. Paweł Wróblewski, przewodniczący sejmiku wojewódzkiego i z wykształcenia lekarz, wprost wyraził swoje oburzenie kampanią wizerunkową, którą prowadzi Jerzy Michalak, kandydat DRS na prezydenta Wrocławia.
Chodzi o kilkadziesiąt bilbordów, na których widać informację o profilaktyce wykrywania raka szyjki macicy. W teorii chodzi o zachęcanie kobiet do badań. Rzecz w tym, że na plakatach widać Jerzego Michalaka wraz żoną. – Nie ma mojej zgody na takie zachowania. To oburzające – mówi nam Paweł Wróblewski. – Pod płaszczykiem pomocy kobietom, Jerzy Michalak promuje swoją osobę, żeby zrobić sobie rozpoznawalność przed zbliżającymi się wyborami – dodaje samorządowiec. – Moim zdaniem to co robi jest czystą korupcją polityczną. Michalak wykorzystuje podległą mu instytucję. Tak nie można – zaznacza.
Wróblewski zauważa, że kampanię billboardową prowadzi fundacja Razem Wygramy. A organizację tę tworzą ludzie związani z Dolnośląskim Centrum Onkologii. DCO tymczasem podlega urzędowi marszałkowskiemu, w którego władzach zasiada Michalak. Co więcej polityk sprawuje nadzór nad służbą zdrowia i jest przewodniczącym Rady Społecznej DCO.
O powiązaniach pomiędzy Michalakiem a fundacją napisała dokładnie dzisiejsza Gazeta Wyborcza.
Wróblewski powiedział nam, że Jerzy Michalak ma trzy tygodnie na rozwiązanie tego problemu. Co ma na myśli? – Uważam, że Jerzy Michalak powinien zrezygnować z kandydowania na prezydenta, ustąpić z zajmowanej funkcji w zarządzie województwa (jest jego członkiem – przyp. red.) i przeprosić. Stracił moralne prawo do kandydowania gdziekolwiek. Jakimi metodami zamierza zarządzać Wrocławiem, jeśli wygra, skoro posuwa się do takich chwytów? - mówi nam Wróblewski.
Jeśli nic się nie stanie, to Wróblewski odejdzie z DRS. – Oczywiście biorę pod uwagę, że Michalak zdejmuje plakaty, przyznaje się do błędu i przeprasza, ale szczerze wątpię w takie rozwiązanie – kończy przewodniczący Sejmiku.
Zarzuty o korupcję polityczną zdecydowanie odrzuca: – Pieniądze, które zostały zaangażowane w tę kampanię nie pochodzą ani z DCO, ani z urzędu marszałkowskiego, ani z żadnej spółki należącej do urzędu – podkreśla Jerzy Michalak , który do ultimatum Wróblewskiego podchodzi bardzo chłodno. – Paweł od zawsze nie był przychylny mojej kandydaturze i to po prostu kolejna odsłona jego niechęci – kończy kandydat DRS na prezydenta.
Przypomnijmy, że dymisji Michalaka w związku z kampanią „Razem Wygramy” domagają się też radni wojewódzcy Prawa i Sprawiedliwości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze