Reklama

Aktor Teatru Polskiego: „Przed nami krew, pot i łzy”

26/11/2018 23:27

– Radość z powodu odwołania Cezarego Morawskiego odczuwaliśmy półtora roku temu, kiedy mogliśmy w bardzo szybki sposób odbudować to, co zostało zburzone. Wtedy w naszym Teatrze mógłby powstać „Proces” Krystiana Lupy. Destrukcja przebiega szybko, a konstrukcja – wolno – mówi Igor Kujawski, aktor Teatru Polskiego we Wrocławiu.

– Nasz zespół aktorski był budowany kilkadziesiąt lat przez wielu dyrektorów pracujących w bardzo świadomy i odpowiedzialny sposób – mówi Igor Kujawski. – Nie na darmo grupa aktorów w teatrze jest nazywana zespołem. To bardzo skomplikowana układanka. Nie wystarczą tylko kompetencje i sprawność zawodowa. To grupa ludzi, która tworząc zespół, zmierza razem do jednego celu. W tej chwili przed nami krew, pot i łzy. Choć trudno mi się wypowiadać o pracy moich kolegów, nie jest to teatr moich marzeń. Obecnie w Teatrze Polskim nie ma zespołu aktorskiego, są pracownicy. Teatr jest po trosze instytucją towarzyską – wymaga przede wszystkim wzajemnego zaufania, szacunku i właśnie określonych wspólnych celów. To grupa bardzo krnąbrnych ludzi. Trudno ich do czegokolwiek zmusić – oni mogą chcieć. Mamy to szczęście, zwłaszcza część kolegów, która odeszła, że nie szukają pracy, tylko praca szuka ich – dodał.


Zapytany o to, kto powinien zostać wybrany dyrektorem artystycznym Teatru Polskiego, Kujawski odparł: – Ktoś bardzo odpowiedzialny, bardzo mądry i bardzo pracowity.

Reklama

Na pytanie, czy powinna to być osoba z wewnątrz czy z zewnątrz, aktor odpowiedział: – W naszym Teatrze przez kilkadziesiąt lat pracowało tylu ludzi, że choć wielu z nich jest obecnie poza nim, to byli z tą instytucją związani. Nie chciałbym jednak spekulować na ten temat – powiedział Kujawski.


– Teraz najważniejsze jest, aby pełniącym obowiązki dyrektora została osoba, która przeprowadzi Teatr Polski przez najtrudniejszy w jego historii moment. Trzeba, żeby na to stanowisko trafił ktoś zdeterminowany, znający Teatr od podszewki i skupiony na pracy, a nie na własnej karierze – mówi nam Piotr Rudzki z Teatru Polskiego – w podziemiu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości