Fałszywy alarm bombowy sparaliżował dziś rano dwa sanepidy na Dolnym Śląsku. Po otrzymaniu maili o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego interweniowały służby, a z placówki w Jaworze ewakuowało się 16 pracowników.
Do sanepidów w Jaworze i Oleśnicy trafiły dzisiejszego poranka maile z informacją o podłożonym ładunku wybuchowym. Na szczęście alarmy okazały się fałszywe. Na miejscu pojawiły się zastępy straży pożarnej oraz policji.
- Wiadomości trafiły tylko do tych dwóch placówek na Dolnym Śląsku. W Oleśnicy nie było konieczności ewakuacji, natomiast z placówki w Jaworze szesnastu pracowników ewakuowało się jeszcze przed przyjazdem służb - słyszymy od Łukasza Porębskiego z dolnośląskiej policji. Po sprawdzeniu pomieszczeń mogli oni wrócić do pracy.
Dolnośląska policja mówi o tzw. kaskadowym mejlu. - To informacje, które mogą być skierowane nawet do wielu instytucji jednocześnie - informuje Łukasz Porębski. Dodaje jednak, że takie sytuacje nie zdarzają się codziennie. Wiadomości o takim charakterze paraliżują instytucje, wywołując masowe ewakuacje. Za ten rodzaj przestępstwa grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
A w legnickim zusie też był alarm i jakoś nie ewakuowano nikogo.