Wiemy, jaki los spotka 130-letnią Aptekę pod Słońcem przy ul. Traugutta. To miejsce, w którym historię czuć było od samego progu dzięki stylowemu wnętrzu, jakiego dziś już w aptekach nie ma. Lokal właśnie został sprzedany. A nowa właścicielka podkreśla, że kupiła go po to, by nie powstał tu kolejny sklep spożywczy znanej sieciówki. Jaki ma pomysł na to miejsce?
Apteka w tym miejscu powstała 130 lat temu. W czerwcu 1896 roku „Apotheke zur Sonne” założył Paul Joppich. Aptekarz zmarł w 1917 roku. Od tego czasu aż do zakończenia wojny lokal dwukrotnie zmieniał niemieckich właścicieli. W 1945 jej pierwszą polską szefową została Jadwiga Ludwika Kossewska.
Choć przez lata apteka wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk, jedna rzecz pozostała nienaruszona – jej unikalne wnętrze. Przekraczając próg, wciąż można zanurzyć się w atmosferze dawnej epoki. Drewniane lady, wysokie regały oraz liczne starodawne detale tworzą klimat, który w nowoczesnych, sterylnych placówkach niemal całkowicie już zanikł.
Lokal w styczniu wystawiono na sprzedaż. Klient szybko się znalazł. To właścicielka wrocławskiego Centrum Doradztwa Żywieniowego. - Kiedy zobaczyłam to ogłoszenie, serce zapłonęło mi od razu, a wizja zrobienia w najstarszej aptece we Wrocławiu lokalu spożywczego nie pozwoliłaby mi zasnąć spokojnie! Nie mogłam na to pozwolić. To przestrzeń z niesamowitą historią i duszą, które musi mieć swoją kontynuację i tak też będzie - podkreśla. - Planuję w Aptece pod Słońcem stworzyć miejsce, które będzie dbało o zdrowie Wrocławian! Zioła, witaminy, mikroelementy oraz specjaliści, którzy pomogą zadbać o zdrowie - zapowiedziała wczoraj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze