Pozwolenia na budowę zostało wydane w 2003 roku. Ale przebudowa dawnego aresztu wojskowego przy ul. Drobnera się ślimaczy i niewiele tam się dzieje. Miał tu powstać trzygwiazdkowy hotel z restauracją, choć rozważano też inne opcje. Według naszych informacji, niewykluczone, że obiekt zmieni właściciela.
Ten charakterystyczny budynek z czerwonej cegły stoi przy ul. Drobnera 1-3, blisko mostu Uniwersyteckiego. Został wybudowany jako areszt wojskowy w latach 1859-60, kiedy to dowódca wrocławskiego garnizonu postanowił zlikwidować wartownię w Rynku i przenieść strażników w inne miejsce.
Obok budynku, od strony Odry, stała szubienica, na której wieszano skazanych na śmierć dezerterów armii pruskiej. W różnych okresach miały w tym budynku siedzibę też inne instytucje wojskowe - skarbowe czy sądownicze.
Podczas oblężenia Festung Breslau w 1945 roku w podziemiach budynku znajdowało się wejście do przejść prowadzących przez piwnice kamienic, stojących przy obecnych ulicach Bolesława Drobnera, Jedności Narodowej i Jana Kilińskiego.
Podobno jeszcze pod koniec lat 50. XX wieku tymi podziemnymi korytarzami można było bez problemów przejść od placu Bema do początków ulicy Bolesława Drobnera. Po wojnie w budynku urządzono mieszkania komunalne.
Dawny areszt wojskowy został wpisany do rejestru zabytków w 1981 roku.
Od 1997 roku właścicielem tego budynku za mostem Uniwersyteckim jest firma Lewicki-Polispec. Pierwotnie mówiono o budowie tam hotelu albo przygotowaniu pomieszczeń magazynowych dla firm.
Mijają 22 lata od uzyskania pozwolenia na budowę, a końca prac nie widać. Nie udało nam się skontaktować z inwestorem, ale według nieoficjalnych informacji cały czas tam trwają prace wewnątrz budynku. Kiedy się wreszcie skończą? Podobno właściciel zastanawia się, czy nie sprzedać budynku, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie ma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze