Architekt kochał morze, był niespełnionym marynarzem czy tylko chciał się zapisać w historii miasta? Jak sam tłumaczy, chciał po prostu wyróżnić się czymś wśród otaczających go bloków z wielkiej płyty z lat 70. Tak powstał blok - statek, jeden z najoryginalniejszych wrocławskich budynków, stojący od ponad 20 lat przy ul. Kiełczowskiej 51 na Psim Polu.
Budynek przy Kiełczowskiej jak przystało na statek ma burty, ma dwa kominy, dziób, bulaje, a nawet dekoracyjne flagi. Obiekt należy do Towarzystwa Budownictwa Społecznego „Nasze Kąty”, a jego projektantem był architekt Krzysztof Skalski.
- Liczne dobre przykłady realizacji architektury marynistycznej w świecie nie stanowiły tu wzorca dla autorów projektu i w żaden sposób budynek nie może z nimi konkurować - podkreśla autor projektu na stronie swojego biura architektonicznego. - Wątek marynistyczny stanowi tu jedynie o swoistej przewrotności w myśleniu o bloku mieszkalnym w wysokiej zabudowie otoczonym zewsząd wielkopłytowym budownictwem lat siedemdziesiątych - tłumaczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze