Dwanaście lat po tym, gdy jeden z najbogatszych wrocławskich przedsiębiorców - pochodzący z Grecji Ilias Filippidis - za 6 milionów złotych kupił świetnie położoną działkę przy ul. Kazimierza Wielkiego, w miejscu tym wciąż straszy tylko wielka dziura w ziemi. Miał tu powstać biurowiec z podziemnym parkingiem. Deweloper powtarza to od lat, ale budowa wciąż nie ruszyła.
Ilias Filippidis to liczący się wrocławski biznesmen. Do powiązanych z nim spółek należy m.in. Dom Handlowy Kameleon, powstający tuż obok - przy skrzyżowaniu Kazimierza Wielkiego i Szewskiej - hotel, czy sąsiadujący z nimi wielopoziomowy parking. Filippidis był też przez pewien czas współwłaścicielem Śląska Wrocław. W 2013 roku za 6 mln zł poprzez swoją spółkę Tekton kupił działkę przy skrzyżowaniu Kazimierza Wielkiego i Zamkowej, przy wjeździe do Narodowego Forum Muzyki. Przez lata działał tu parking. Należąca do Filippidisa firma zapowiedziała budowę w tym miejscu biurowca z podziemnym parkingiem. Pojawiły się nawet wizualizacje.
Ale prace nie ruszyły do dziś. Dziura zarasta chwastami i śmieciami. Inwestor milczy. - Na ten moment nie ujawniamy naszych planów inwestycyjnych - słyszymy w firmie Otis, powiązanej z Iliasem Filippidisem. - Trwają prace przygotowawcze związane z budową budynku biurowego wraz z parkingiem na gruncie przy ul. Zamkowej - to zdanie pojawia się rokrocznie w sprawozdaniach zarządu spółki Tekton.
Daniel Gibski, wojewódzki konserwator zabytków pamięta, że ostatnie prace archeologiczne były wykonywane na tym terenie dziesięć lat temu. Miały poprzedzić późniejszą budowę. - Podczas prac w 2015 roku pokazały się elementy średniowiecznej i renesansowej zabudowy oraz posadzki z okresu barokowego - mówi konserator. - Nic mi nie wiadomo o nowych planach inwestora, wszystko utknęło w martwym punkcie - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze