Reklama

DAF i Caspar Brotzmann Massaker po raz pierwszy w Polsce i to we Wrocławiu!

24/09/2012 00:00

Już w październiku podczas wrocławskiego AVANT ART FESTIVAL (2-7.10) po raz pierwszy w Polsce zagrają wielkie gwiazdy: DAF – żywa legenda z Niemiec, dziadkowie muzyki techno i pionierzy electropunka oraz Caspar Brotzmann – niemiecki Jimi Hendrix, demon decybeli, którego muzyka brzmi jak herezja w świecie zdominowanym przez spokojne i wymuskane samplerowe brzmienia.

DAF – Deutsch-Amerikanische Freundschaft – to żywa legenda. Niewiele jest równie wpływowych formacji w dziejach muzyki niż właśnie ta, powołana do życia w 1978 roku przez Gabiego Delgado Lopeza i Roberta Görla. Bez DAF nie byłoby Nowej Niemieckiej Fali w formie, jaką dzisiaj znamy, słynny promotor John Peel nazwał ich dziadkami muzyki techno, są właściwymi pionierami electropunka i podstawową inspiracją dla całej rzeszy twórców synthpopowych. Bez ich wkładu nie powstałby zupełnie nowy gatunek, łączący w sobie cechy muzyki industrialnej i punka, czyli EBM.

DAF to zespół, który wybiegł daleko w przyszłość, będąc bezpośrednim ogniwem łączącym awangardowy punk i muzykę elektroniczną. Pulsująca syntezatorowa muzyka, operująca podobnym ładunkiem energii jak najlepsze zespoły punkrockowe, niepokojąca rytmiczność i specyficzne gęste brzmienie w połączeniu z oryginalnymi tekstami stały się znakiem rozpoznawczym grupy i niedoścignionym wzorem dla wielu innych muzyków. DAF to jeden z najważniejszych zespołów powstałych na fali punkowej rebelii, który nawet w nowym stuleciu potrafi nas zaskoczyć swoim świeżym i mocnym brzmieniem.


Z kolei wpływu postaci Caspara Brötzmanna na współczesną muzykę gitarową trudno przecenić. Ten niesamowity instrumentalista swoim oryginalnym, określanym często mianem neoprymitywnego, stylem gry na gitarze od początków swojej kariery inspirował – i wciąż inspiruje – rzesze nowych muzyków odrzucających skostniały akademizm kompozycyjny i stawiających na wyzwoloną z wszelkich reguł ekspresję. Brötzmann jest porównywany do takich muzycznych osobowości jak Jimi Hendrix (zawdzięcza to podobnemu upodobaniu do ekstremalnej głośności i zręcznej manipulacji przesterami) czy Edgar Varèse, z którym łączy go przenikliwa świadomość znaczenia samej natury dźwięków.

Po kilkunastu latach przerwy muzyk powrócił w chwale na sceny ze swoim flagowym projektem – Caspar Brötzmann Massaker – w którego najnowszej inkarnacji wspierają go Eduardo Delgado Lopez na basie i Danny Arnold Lommen na perkusji. Takiej muzyki nie słyszy się na co dzień – w jednym utworze formacji potrafią zdarzyć się minuty ogłuszających ataków dźwiękowych i minuty tak ciche, że usłyszeć można dotknięcia strun o gryf gitary. Psychodeliczne improwizacje łączą się tu z marszowym, masywnym rockiem, a radykalny minimalizm z barokowymi i misternymi pasażami. Jest tu pierwotność i agresja, niespotykane dźwięki, niesamowite budowanie napięcia. To muzyka intuicyjna, naiwna w pozytywnym znaczeniu tego słowa – a przez to szczera i na swój sposób romantyczna.

Twórczość Caspar Brötzmann Massaker brzmi jak herezja w świecie zdominowanym przez spokojne i wymuskane samplerowe brzmienia. To czysty, nieskrępowany i uwolniony żywioł. Nie bez powodu Caspar Brötzmann zyskał przydomek Demona Decybeli.


5. edycja festiwalu Avant Art odbywać się będzie od 2 do 7 października we Wrocławiu. Zagrają wybitni artyści z Niemiec – poza DAF i Casparem Brotzmannem usłyszymy m.in. Bonaparte, Kangding Ray, Byetone, Franka Bretschneidera, Moritz Von Oswald Trio, Petera Brotzmanna & Defibrillator, Denseland czy FM Einheit. Bilety do kupienia na www.avantart.pl .


bs/inf. pras.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości