Wielu wrocławian zna to miejsce jako szpital dziecięcy imienia Korczaka. Zanim jednak leczono tu dzieci, od 1896 roku w pięknym, ceglanym budynku przy Kasprowicza 64-66 działał klasztor. Zakonnice prowadziły w nim szkołę. Od trzech miesięcy działa tu elegancki hotel. Zaglądamy do środka!
- Prawie w całości zachowana elewacja i nieznacznie przekształcona bryła budynku sprawiają, że jest to unikat XIX-wiecznej architektury - zapewniają w hotelu Arche Klasztor Wrocław. - Dodatkowo, odnowienie oryginalnych elementów drobnej architektury takich jak donice zdobiące balustrady tarasów i schodów, rzeźby, kapliczki, rabaty kwiatowe, starodrzew czy ogrodzenie sprawiają, że całość jest autentyczna - przekonują.
- W budynku zachowaliśmy jak najwięcej oryginalnych materiałów i elementów wykończenia takich jak: cegła, kafle, drewniane schody, rzeźby i tynki. Charakterystyczne dla wnętrz są też sklepienia oraz duże, okazałe okna z widokiem na przyklasztorny park. W środku znajduje się restauracja, kawiarnia, sale eventowe, bar czy księgarnia. W lewym skrzydle budynku wciąż mieszkają zakonnice. - Ich przemiłe sąsiedztwo kształtuje po części charakter tego miejsca. Własnością sióstr jest piękna klasztorna kaplica z kolorowymi witrażami i freskami - opisują w hotelu Arche Klasztor Wrocław.
Hotel dysponuje 86 pokojami. Ceny? Dwuosobowy pokój można wynająć za 280 złotych, a w promocji - za 230. To cena bez śniadania, za które trzeba dopłacić od 50 do 100 złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Często jestem w szpitalu. Tylko że w tym do którego jeżdżę jest taka bieda że nawet nie ma klamek. Personel też jest jakiś dziwny, bo upierają się że mam na imię Alan a przecież wiadomo że nazywam się Maciek.
Często jestem w szpitalu. Tylko że w tym do którego jeżdżę jest taka bieda że nawet nie ma klamek. Personel też jest jakiś dziwny, bo upierają się że mam na imię Alan a przecież wiadomo że nazywam się Maciek.