Wypadek na ul. Pilczyckiej we Wrocławiu. Na wysokości stadionu zderzyło się kilka samochodów osobowych. Jedno z aut wylądowało na dachu. Korek na Pilczyckiej ciągnie się od stadionu aż do ul. Kozanowskiej.
AKTUALIZACJA: Działania służb trwały kilka godzin. Teraz nie ma już utrudnień w ruchu.
- Kobieta kierująca mercedesem, który dachował, trafiła do szpitala w stanie niezagrażającym życiu, w celu diagnostyki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że to ona spowodowała wypadek, tracąc panowanie nad autem, ale postępowanie wciąż trwa. Kierowcy byli trzeźwi - mówi Wojciech Jabłoński, rzecznik wrocławskiej policji.
Kierująca mercedesem uderzyła w audi, które odbiło się od chodnika i wjechało w drugiego mercedesa. Do wypadku doszło przed rondem, na jezdni w stronę Maślic i Stabłowic.
Jak relacjonują świadkowie, jeden z samochodów stojących w korku na prawym pasie nagle zjechał na lewy pas, którym akurat przejeżdżał marcedes. Auto uderzyło w krawężnik i przewróciło się na dach. Oba samochody uderzyły jeszcze w dwa inne pojazdy, jadące obok.
Na miejscu jest pogotowie ratunkowe i policja. Na razie nie ma informacji o rannych. Ulica Pilczycka w kierunku Maślic jest całkowicie zablokowana - kierowcy omijają ją chodnikiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze