W poniedziałek do wrocławskiego ratusza trafił wniosek o rozszerzenie strefy płatnego parkowania o sześć kolejnych osiedli. Radni osiedlowi, którzy są pomysłodawcami tego projektu, uważają, że zmuszenie kierowców do płacenia za parkowanie zwiększy rotację aut w śródmieściu, gdzie już teraz kierowcy mają ogromne problemy ze znalezieniem miejsc.
– Obecna strefa płatnego parkowania we Wrocławiu została wyznaczona w 2003 roku, kiedy na tysiąc mieszkańców przypadało 300 samochodów. Teraz ta liczba jest dwa razy większa, a do Wrocławia wjeżdża codziennie około 200 tys. samochodów – wylicza Jola Niezgodzka , przewodnicząca zarządu osiedla Stare Miasto.
Zdaniem radnych osiedlowych rozszerzenie strefy płatnego parkowania zachęci część kierowców do pozostawienia samochodu i poruszania się po mieście komunikacją miejską. To ma sprawić, że w mieście będzie bezpieczniej i ładniej. – Stan śródmiejskich dróg, chodników i terenów zielonych jest coraz gorszy. Parkowanie w centrum miasta, a szczególnie w miejscach niedozwolonych ( w obrębie skrzyżowań i przejść dla pieszych) uniemożliwia dobrą widoczność dla kierowców, a tym samym powoduje niebezpieczeństwo dla najsłabszych uczestników ruchu, czyli pieszych i rowerzystów – tłumaczy Niezgodzka .
Zgodnie ze złożonym w poniedziałek w ratuszu wnioskiem, strefa płatnego parkowania miałaby zostać rozszerzona o osiedla: Nadodrze, Ołbin, Przedmieście Świdnickie, Przedmieście Oławskie, Tarnogaj i Szczepin.
Projekt uchwały nie zakłada jednak objęcia całych osiedli strefą, a jedynie miejsc, które wskażą rady osiedli i mieszkańcy, którzy będą mogli wnioskować o wyznaczanie płatnych miejsc postojowych. Pomysłodawcy chcą, żeby osoby zameldowane na terenie osiedli, które mają zostać objęte strefą, były upoważnione do zakupu abonamentu w wysokości 100 zł rocznie, pozostałe osoby płacące podatki we Wrocławiu 150 zł, a wszyscy inni 300 zł lub 2 złote za pierwszą godzinę (tak jak w strefie C).
– Chcielibyśmy, żeby samochody parkowały krótko. Żeby była rotacja – mówi Irena Golczak , radna z osiedla Przedmieście Świdnickie. – Chcemy odciążyć centrum miasta od samochodów, szczególnie tych, które wjeżdżają do centrum miasta i powinny w krótkim czasie, po załatwieniu swoich spraw wyjeżdżać z tej części miasta – dodaje.
Pieniądze, które miasto zarobi na abonamentach i opłatach od kierowców, miałby być przeznaczane na remonty chodników, dróg rowerowych, skwerów i zieleńców na osiedlu, na którym zostały uiszczone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze