- Niebo i ziemia. Jest się czym chwalić - tak Mijin Mok, Koreanka z Wrocławia, oceniła na swoim kanale na Instagramie zmiany w komforcie polskich pociągów. - Ale jedna rzecz się nie zmieniła… Spóźnienia! Czemu polskie pociągi są zawsze spóźnione - pyta Azjatka.
Mijin Mok od lat mieszka i pracuje we Wrocławiu. Uczy języka koreańskiego na Uniwersytecie Wrocławskim, jest wykładowcą Instytutu Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych. Na Instagramie prowadzi popularny profil, na którym opowiada o różnicach kulturowych między Polską a Koreą, ale też mówi o życiu w Polsce z perspektywy Koreanki.
Tym razem na tapet wzięła polskie koleje.
- Ostatnio polskie pociągi były popularne w Internecie! Chwalono je za czystość, nowoczesność, bezpieczeństwo, ciszę i komfort podróży! Ze wszystkim się zgadzam w 100% - oceniła prosto z wagonu. - Kiedyś TLK i stare koleje, a dzisiaj to niebo i ziemia. Jest się czym chwalić! Ale jedna rzecz się nie zmieniła… Spóźnienia! Czemu polskie pociągi są zawsze spóźnione.
Macie pomysł, jak to Koreance logicznie wytłumaczyć?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
No czemu? Bo PKP ma takie same cztery problemy jak sowieckie rolnictwo: wiosna, lato, jesień, zima. Taki mamy klimat.