Gmach dawnej Biblioteki Uniwersyteckiej przy ul. Szajnochy to jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków we Wrocławiu. Przez kilka dekad był kultowym miejscem dla tysięcy studentów w mieście. Teraz stoi niemal pusty, ale wciąż robi wielkie wrażenie.
Budynek przy Szajnochy 7/9 to jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów w centrum Wrocławia. Wzniesiony pod koniec XIX wieku według projektu Richarda Plüdemanna, służył kolejno Miejskiej Kasie Oszczędności, archiwum miejskiemu i - od 1945 roku - Bibliotece Uniwersyteckiej. Po przeprowadzce księgozbioru do nowej siedziby przy ul. Fryderyka Joliot-Curie, rozpoczętej w 2013 roku i zakończonej w 2019 roku, gmach niemal opustoszał.
Przez kilka lat uczelnia próbowała sprzedać zabytkowy obiekt, jednak bezskutecznie. Jego wyjątkowa konstrukcja – m.in. żeliwne, ażurowe stropy magazynów i oryginalne wyposażenie wnętrz - skutecznie odstraszała potencjalnych inwestorów, którzy nie mogliby wprowadzić większych zmian ze względu na ochronę konserwatorską.
TAK WYGLĄDA BUDYNEK PRZY SZAJNOCHY – KLIKNIJ I ZOBACZ
Majestatyczne wnętrza gmachu porównywane są często do tych znanych z filmów o Harrym Potterze. Nie bez powodu – budynek zyskał przydomek „wrocławskiego Hogwartu”. W ostatnich latach służył jako plan filmowy wielu produkcji. Kręcono tu między innymi „Kordiana”, „Dziewczynę z igłą”, film o sprawie Tomasza Komendy, czy niemiecką produkcję „Das Weisse Haus am Rhein”.
Choć wnętrza biblioteki od lat czekają na remont, wciąż przyciągają uwagę przechodniów i artystów. Dla wielu starszych wrocławian to symbol akademickiego miasta, a dla młodszych – fascynujące miejsce z duszą.
Od kilka lat mówi się, że Uniwersytet Wrocławski planuje do budynku przenieść uczelniane archiwum, które obecnie mieści się przy ul. Szewskiej i od dawna zmaga się z brakiem miejsca. Na razie jednak żadne ostateczne decyzje nie zapadły.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda ten budynek przeznaczać na archiwum. Jest naprawdę piękny i powinien pełnić funkcję publiczną (muzeum, galerię, z restauracją i/lub klimatyczną kawiarnią), żeby każdy miał możliwość podziwiania go od środka. Chyba nie ma też sensu dołączać do artykułu prawie 100 zdjęć, jeśli połowa to regały na książki (wyglądające tak samo) ;)
Szkoda ten budynek przeznaczać na archiwum. Jest naprawdę piękny i powinien pełnić funkcję publiczną (muzeum, galerię, z restauracją i/lub klimatyczną kawiarnią), żeby każdy miał możliwość podziwiania go od środka. Chyba nie ma też sensu dołączać do artykułu prawie 100 zdjęć, jeśli połowa to regały na książki (wyglądające tak samo) ;)