Reklama

Lekarze z Borowskiej: Powikłania po Covid dopiero przed nami. Często jesteśmy bezradni

22/02/2022 16:32

- Stale rośnie liczba pacjentów, którzy trafiają do nas na ostry dyżur z powodu zaostrzenia chorób przewlekłych. Wiążemy to z przebytym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 - mówi profesor Dariusz Janczak, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej we Wrocławiu.

Jak tłumaczy Dariusz Janczak, objawy chorób przewlekłych nasilaką się miesiąc, dwa, a nawet trzy miesiące po przebyciu zakażenia Covid-19. - Dotyczy to głównie chorób sercowo-naczyniowych, obserwujemy znacznie więcej przypadków np. ostrych niedokrwień serca czy zakrzepicy - dodaje profesor. - Niepokojący jest także wcześniej nieobserwowany stopień zaawansowania objawów. Trzeba się spodziewać, że ostateczne konsekwencje po przechorowaniu COVID-19 dopiero nas czekają - rozkłada ręce.


Szef kliniki zwraca uwagę także na gorsze efekty leczenia chorych po przebytym COVID-19. - Wynika to z tego, że koronawirus powoduje uszkodzenie śródbłonka i zwiększa ryzyko zakrzepicy. A zatem u pacjentów obciążonych, naczyniowych, szczególnie z chorobami tętnic, dochodzi do wykrzepiania, co powoduje, że lekarze często są bezradni - przyznaje.


r

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości