Nieoczekiwany finał rutynowej interwencji. Wrocławscy policjanci zatrzymali do kontroli samochód, którym jechali 20 i 29-latek. Całe zdarzenie miało zakończyć się na mandacie za brak zapiętych pasów, jednak czujność policjantów wzbudziło dziwne zachowanie zatrzymanych.
W trakcie interwencji obaj mężczyźni zachowywali się nerwowo i nienaturalnie. Mundurowi zauważyli, że jeden z mężczyzn ma suchość w ustach, charakterystyczną dla osób po użyciu narkotyków. Policjant wprost zapytał kierowcę, czy ten zażywał narkotyki. Ten, bez namysłu odpowiedział, że tak.
– Policjanci sprawdzili pojazd, okazało się, że w okolicy drążka zmiany biegów, pod plastikową zaślepką, znajduje się foliowy woreczek z białym proszkiem. Jak się później okazało, była to amfetamina. Ujawniona ilość pozwoliłaby na przygotowanie 200 porcji – wylicza sierż. Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Kierującemu pojazdem zatrzymano ponadto prawo jazdy. Zatrzymany kierowca usłyszał już zarzut posiadania środków zabronionych, za co może grozić kara pozbawienia wolności do lat trzech. Mężczyźnie została ponadto pobrana krew do badań, aby sprawdzić, czy kierował pod wpływem środków odurzających.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze