Ciąg dalszy problemów na skrzyżowaniu ulic Avicenny, Wiejskiej i Mokronoskiej na Oporowie. Mieszkańcy skarżą się, że uruchomiona w listopadzie tymczasowa sygnalizacja świetlna powoduje ogromne korki. We wrocławskim ratuszu odpowiadają: tak działa miasto. I przekonują, że na światła narzekają głównie ci, którzy do Wrocławia przyjeżdżają z jego okolic.
Rada osiedla od razu przekonywała, że rozwiązanie proponowane przez urzędników się nie sprawdzi. Ale w ratuszu głosu mieszkańców słuchać nie chcieli - wiedzieli swoje.
- Zmiana wprowadzona 17 listopada wywołała spodziewane korki. Przewidywaliśmy, że wprowadzenie sygnalizacji tak naprawdę problem powiększy, a nie rozwiąże. Stąd Rada Osiedla Oporów od samego początku podjęcia dyskusji w tym temacie jest za wprowadzeniem rozwiązania w postaci ronda - mówi nam Dobrosława Binkowska z Rady Osiedla Oporów.
Nowa sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ulic Avicenny, Wiejskiej i Mokronoskiej miała poprawić płynność ruchu w jednym z najbardziej newralgicznych miejsc we Wrocławiu. Tutaj znajduje się droga przelotowa między Muchoborem a Oporowem. Testy sygnalizacji mają potrwać do jesieni. Na tej podstawie wydana zostanie decyzja, co dalej w sprawie losów skrzyżowania.
Jak tłumaczą mieszkańcy, sygnalizacja powoduje korki. Rada Osiedla Oporów jest za budową ronda i to rozwiązanie poparli w prawie 80 procentach mieszkańcy, którzy wzięli udział w ankiecie przygotowanej przez Izabelę Bodnar - radną Rady Osiedla Oporów. W badaniu swoje zdanie wyraziło ponad 2 tys. osób. Radna opisuje na facebookowym profilu, że z problemem każdego dnia muszą się mierzyć nie tylko mieszkańcy Oporowa, ale takich osiedli jak Grabiszyn, Klecina, Krzyki Nowy Dwór czy Muchobór Wielki i Mały.
W ankiecie pojawiły się też inne propozycje, jak skrzyżowanie bez świateł (tak jak do niedawna), obwodnica Oporowa czy rozbudowanie obecnego skrzyżowania o dodatkowe pasy.
- Poprosiliśmy mieszkańców, żeby na bieżąco rejestrowali sytuację na skrzyżowaniu robiąc zdjęcia w godzinach kiedy stoją w korku i wysyłali je na adres mailowy do urzędu. Wszystko po to, żeby unaocznić że problem jest i wcale się nie rozwiązuje - dodaje Dobrosława Binkowska.
"Na rondo nie ma przestrzeni"
We wrocławskim ratuszu potwierdzają, że pisma z zastrzeżeniami trafiły do urzędników już tydzień po wprowadzeniu sygnalizacji świetlnej. Pismo napisała także Rada Osiedla Oporów. Miasto odpowiedziało, że kierowcy potrzebują czasu, by się do świateł przyzwyczaić.
- Od połowy grudnia nie ma już skarg, co może oznaczać że sytuacja się ustabilizowała - uważa Tomasz Sikora z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. - Rada Osiedla w piśmie i wcześniejszych rozmowach z miastem prosiła o wprowadzenie ronda. Inżynieria miejska argumentuje, że po pierwsze nie ma przestrzeni na rondo, po drugie gdyby było w tym miejscu rondo to nic by nie zmieniło, ponieważ 150 metrów dalej jest sygnalizacja na skrzyżowaniu ulic Solskiego, Wiejskiej i Karmelkowej. Samochody płynnie przejechałyby rondo i stanęły na światłach 150 metrów dalej. Czyli auta jadące od strony Mokronosu płynnie przejeżdżałyby przez rondo, stawały na światłach i blokowały możliwość włączenia się do ruchu z bocznych ulic Wiejskiej - przekonuje Sikora.
"Tak działa każde miasto"
Urzędnik tłumaczy, że światła dają możliwość sterowania ruchem, w tym blokowania nadmiarowego ruchu z zewnątrz miasta.
- Skargi, które docierały do nas po wprowadzeniu świateł były, poza Radą Osiedla, od kierowców spoza Wrocławia wjeżdżających przez Oporów do miasta. Faktycznie celem wprowadzenia świateł było ograniczenie przepustowości tego potoku samochodów. Na światłach dziś stoją samochody "spoza Wrocławia", by mieszkańcy Oporowa mogli łatwiej np. właczyć się do ruchu na Wiejskiej czy Awicenny - mówi Tomasz Sikora.
- Komentarze, które atakowały postawienie świateł wskazywały - i słusznie - że teraz "trudniej wjechać do miasta". Tymczasem tak działa każde miasto - choć różne są sposoby - niektórzy, jak miasta włoskie, zakazują wjazdu do miasta w dni nieparzyste kierowcom z regionu z tablicami kończącymi się na nieparzystą cyfrę, inne blokują wjazd w ogóle (Londyn). Polityka miejska na całym świecie jest taka, że inżynieria miejska dąży, by ludzie spoza miasta wjeżdżali do centrum komunikacją miejską/aglomeracyjną, a nie własnymi samochodami. Więc ten wjazd jest w różny sposób "utrudniany", by ułatwiać funkcjonowanie wewnątrz miasta - dodaje.
Wydłużą działanie sygnalizacji?
W urzędzie dowiadujemy się, że są plany wydłużenia działania sygnalizacji o szczyt poranny. Obecnie na skrzyżowaniu Awicenny/Wiejska/Mokronoska/Cesarzowicka sygnalizacja funkcjonuje w godzinach 9:00 - 22.30.
- Planujemy rozszerzenie jej funkcjonowania również o szczyt poranny, ale wymaga to dalszej kalibracji. W tej chwili wykonawca prowadzi tam zliczanie potoków ruchu - przekazał nam Tomasz Sikora i zaznacza, że - celem wprowadzenia sygnalizacji w tej lokalizacji było m.in. wyrównanie szans na wszystkich wlotach. W tym wypadku "upośledzamy" wjazd spoza Wrocławia, by udrożnić wjazd na to skrzyżowanie mieszkańcom tych osiedli, np. od strony Awicenny. I to się dzieje. Obecnie obserwujemy znaczną poprawę płynności ruchu na ul. Awicenny. Sygnalizacja zwiększa też bezpieczeństwo na skrzyżowaniu. Zgodnie z ustaleniami z Radą Osiedla rozwiązanie to ma funkcjonować przez rok traktowany jako czas testowy. Po tym okresie powrócimy do rozmów o kierunkach wyboru rozwiązania dla skrzyżowania i jego wielkości - dodaje Tomasz Sikora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze