Reklama

Nowe szynobusy pojadą do Leśnicy, Smolca i na nowy stadion

04/05/2011 00:00

Nowy stadion- Pracze Odrzańskie-Wołów, Smolec-Kąty Wrocławskie, Leśnica, Siechnice-Jelcz-Laskowice czy Sołtysowice-Jelcz-Laskowice – to kierunki, na których w grudniu mogą się pojawić nowe szynobusy. Zarząd województwa, za ponad 33 mln zł kupi 6 takich maszyn. Ważniejsze jest jednak to, że w czerwcu planowane jest rozpisanie przetargów na nowe połączenia – a w grudniu uruchomienie nowych tras.

Pierwszy z 6 kupowanych przez marszałka szynobusów przejechał dziś w 14 minut bez przystanków trasę z Wrocławia Głównego do Leśnicy.

- Dziś do Leśnicy pociągi jeżdżą co godzinę. My chcemy, aby jeździły co 30 albo nawet co 20 minut. Na tej trasie jedzie się 17 – 18 minut z przystankami, a bez nich 14. Choć chcielibyśmy kursować między Dworcem Głównym tymi dwiema stacjami może się okazać, że trzeba będzie początkowo uruchomić połączenie z Głównego do Legnicy, bo podczas remontu dworca w Leśnicy nie da się zawracać – podkreśla w wywiadzie dla nas
Rafał Jurkowlaniec, marszałek województwa. Jednak na razie to tylko plany. - Dopiero pod koniec maja będziemy wiedzieć, w których kierunkach uda się nam w 2012 roku zagęścić siatkę połączeń, czyli sprawić, żeby pociągi pojawiały się częściej. Złożyliśmy bardzo szerokie zamówienie na miejsce na torach, ale o tym, czy uda się zrealizować nasze plany zadecydują Polskie Linie Kolejowe, które są właścicielami torów – dodaje.





Urząd marszałkowski zainteresowany jest dodatkowymi pociągami na liniach:


- do Leśnicy (chwilowo Legnicy),

- do Wołowa i Brzegu Dolnego przez Pracze Odrzańskie i nowy stadion na Pilczycach,

- do Kątów Wrocławskich, przez Smolec,

- do Jelcza-Laskowic (w tej chwili jeździ się tam przez Brochów i Czernice, urząd analizuje, czy nie dało by się części pociągów puścić przez Sołtysowice).



W dalszym ciągu szynobusy marszałka mają jeździć na Psie Pole i w kierunku Żmigrodu, jednak ten ostatni to część trasy na Poznań, która jest w tej chwili w remoncie – i najprawdopodobniej zwiększenie częstotliwości kursowania nie będzie możliwe.



- Jak już się dowiemy, z jaką częstotliwością będziemy mogli kursować, to zorganizujemy przetargi na przewozy i wszystkie firmy będą mogły w nich wystartować – .
Przypomnijmy, że plan marszałka polega na tym, żeby ściągnąć na Dolny Śląsk przewoźników z Niemiec i Czech, a przy okazji stworzyć konkurencję dla Przewozów Regionalnych także przy pomocy Kolei Dolnośląskich.

Już w tym roku Koleje Dolnośląskie dostanie sześć nowych szynobusów z bydgoskiej Pesy – pierwszy z nich to ten, którym marszałek jechał dziś do Leśnicy. Spółka będzie miała razem już 21 takich pojazdów, a ma kupować także 5 tzw. ezetów, czyli składów elektrycznych. Wszystko to razem ma skutkować obniżeniem mówi w wywiadzie dla nas Rafał Jurkowlanieccen za przewozy i podnieść jakość usług. Zwłaszcza, że w przetargach, o których wspominaliśmy wyżej wystartować może także MPK. - Jeśli wygrają przetarg na tę, czy inną linię to dlaczego nie? Chodzi o dobry produkt, a nie o to, do kogo należy pociąg czy szynobus – dodaje Jurkowlaniec.



Zwłaszcza, że jeśli plany marszałka uda się zrealizować, MPK nie będzie miało dokąd uruchamiać nowych połączeń. Już po zwiększeniu częstotliwości kursowania linii do Trzebnicy, która wozi pasażerów z centrum na Psie Pole, MPK przyznało, że jest gotowe  wycofać się pomysłu wożenia pasażerów tą trasą. 

- Nasze plany układaliśmy trzy lata temu, kiedy częstotliwość kursowania pociągów z Głównego na tę stację była zupełnie inna. W tej chwili marszałek znacznie ją zwiększył i, jeśli potwierdzą się moje nieoficjalne informacje, że w następnym rozkładzie jazdy szynobusów województwa będzie jeszcze więcej, to nie będziemy uruchamiać swoich tylko po to, żeby się pokazać – mówi Patryk Wild wiceprezes ds. inwestycji we wrocławskim MPK. - W takim przypadku uruchomimy naszą linię w innej relacji: choćby na Leśnicę – dodaje.


Na przeszkodzie planów marszałka może stanąć to samo, czego boi się MPK – na remontowanym dworcu głównym może nie być gdzie się zatrzymywać. Przynajmniej do momentu, w którym skończy się remont. Wtedy gotów będzie nie istniejący obecnie peron szósty, który obsługiwać będzie jedynie połączenia aglomeracyjne.

I co wy na to? Sądzicie, że Wrocław, jak choćby Kopenhaga, będzie wykorzystywał kolej znacznie lepiej niż obecnie do dowożenia nas do pracy?








Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości