Kilkudziesięciu pasażerów zostało wczoraj ewakuowanych z wrocławskiego lotniska po tym, jak służby otrzymały sygnał o podejrzanym bagażu pozostawionym bez nadzoru.
Funkcjonariusze z Placówki SG we Wrocławiu-Strachowicach otrzymali informację, że w ogólnodostępnej hali terminala pasażerskiego „przyloty”, na jednym z krzeseł w pobliżu wypożyczalni samochodów, znajduje się pozostawiony bez nadzoru bagaż.
- Pirotechnicy po oględzinach bagażu i wyznaczeniu bezpiecznej strefy oraz po obejrzeniu zapisu z kamer uznali, że bagaż ten może stwarzać zagrożenie. Ewakuowano około 80 podróżnych z hali terminala „przyloty”. Rozpoznanie minersko- pirotechniczne, które przeprowadzili funkcjonariusze Straży Granicznej pozwoliło ustalić, że bagaż nie stwarza zagrożenia i zawiera jedynie rzeczy osobiste - relacjonuje Paweł Biskupik z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Do podobnej sytuacji doszło wcześniej na terminalu "odloty". Na jednym ze słupków wyznaczających przejście pozostawiono bez nadzoru różową, dziecięcą torebkę. Sztab kryzysowy zarządził ewakuację około 80 osób, ponieważ bagaż mógł stanowić zagrożenie. W trakcie działań minersko-pirotechnicznych pojawiła się właścicielka pozostawionej torebki – 43-letnia Polka. Kobieta za popełnione wykroczenie ukarana została mandatem karnym w wysokości 200 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze