Nawet 5 lat w więzieniu może spędzić 23-letni wrocławianin, który kilka dni temu ukradł z parkingu jednej z firm busa. Mężczyzna został szybko złapany. Podczas kontroli okazało się, że był pijany, a do tego wszystkiego miał zabrane prawo jazdy.
Do kradzieży doszło na parkingu przy ul. Koreańskiej na Brochowie. 49-latka zgłosiła policjantom, że z firmowego parkingu ktoś ukradł służbowe auto marki Volkswagen. Pojazd szybko został namierzony na skrzyżowaniu Świeradowskiej z Borowską.
– Podczas kontroli drogowej, do której został zatrzymany ten pojazd, mundurowi wyczuli od kierującego silną woń alkoholu. 23-letni wrocławianin, który dokonał kradzieży pojazdu został zbadany alkomatem. Mężczyzna był w stanie nietrzeźwości, ponieważ urządzenie wskazało dokładny wynik ponad 1,6 promila alkoholu w jego organizmie – mówi sierż. Aleksandra Rodecka z wrocławskiej policji.
Okazało się też, że wobec mężczyzny jakiś czas temu zasądzony został zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Łącznie z kradzieżą, 23-latek popełnił więc w krótkim czasie aż trzy przestępstwa, za które teraz może trafić do więzienia nawet na 5 lat.
Przy okazji tej sprawy, policjanci zwracają również uwagę na inną kwestię. Do kradzieży mogłoby nie dojść, gdyby okradziona lepiej zabezpieczyła swoje auto. – Kobieta niestety popełniła błąd, zostawiając otwartego busa na parkingu, jednakże winę za kradzież pojazdu ponosi 23-latek – zauważa sierż. Aleksandra Rodecka. – Nieustannie apelujemy, aby zwracać szczególną uwagę podczas parkowania i pozostawiania pojazdu. Tuż po jego opus zczeniu sprawdźmy czy na pewno zamknęliśmy drzwi, czy wszystkie szyby są zamknięte i czy nie pozostały nigdzie w widocznym miejscu drogocenne przedmioty, które mogą wzbudzić zainteresowanie złodziei – dodaje policjantka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze