Policja w Oławie już w czwartek dostała zgłoszenie o porzuconym aucie przy leśnej drodze w Biskupicach Oławskich. Dlaczego zakrojone na szeroką skalę poszukiwania Magdaleny M. rozpoczęły się dzień później? Mundurowi wydali oświadczenie w tej sprawie.
W sobotę, 7 marca, rano wyszło na jaw, że policja dostała informację o porzuconym aucie zaginionej Magdaleny M. już w czwartek, 5 marca. Około godziny 11 dyżurny oławskiej komendy otrzymał zgłoszenie o samochodzie stojącym przy leśnej drodze. Na miejsce wysłano patrol - policjanci potwierdzili, że na terenie leśnym, bezpośrednio przy drodze gruntowej, stoi zamknięty Opel Corsa. Auto było zaparkowane poza drogą publiczną i nie stwarzało zagrożenia dla ruchu drogowego.
- Mając na uwadze obowiązujące w tego typu przypadkach standardy działań, funkcjonariusze sporządzili z tych ustaleń stosowną dokumentację i przekazali dyżurnemu jednostki. Wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony - przekazała policja w Oławie w swoim oświadczeniu.
Co kluczowe - jak podkreśla policja - w tamtym momencie nie było jeszcze zgłoszenia o zaginięciu Magdaleny M., które kilka godzin później, przed godziną 14, na komendzie Wrocław-Krzyki.
Komenda w Oławie podkreśla w komunikacie, że „w momencie pierwszej interwencji związanej z pozostawionym pojazdem nie było żadnych przesłanek wskazujących na to, że ujawniony samochód może mieć związek z zaginięciem lub przestępstwem". Gdy wrocławscy policjanci przekazali informację, że poszukiwana kobieta mogła przebywać w rejonie Biskupic Oławskich, oławscy funkcjonariusze „niezwłocznie pojechali w rejon, gdzie sprawdzany był pojazd" i rozpoczęli przeszukiwanie terenu.
Samochód zaginionej – granatowy Opel Corsa – był zamknięty i miał uszkodzony przedni błotnik. Znajdował się ok. 200 - 300 metrów od drogi asfaltowej, przy zjeździe na leśną drogę gruntową.
Ciało aktorki odnaleźli strażacy ochotnicy, kilkadziesiąt metrów od pojazdu. Policja zabezpieczyła również nagranie z kamery monitoringu prywatnej posesji przy zjeździe z drogi gruntowej na leśną.
Prokuratura Rejonowa w Oławie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 41-latki. Prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu nadzoruje czynności, które trwały do późnych godzin wieczornych. Ciało zostało skierowane na sekcję zwłok - do czasu uzyskania wyników prokuratura „nie wyklucza i nie potwierdza udziału osób trzecich".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze