W planach czwartkowej sesji Rady Miejskiej Wrocławia jest rozpatrzenia petycji w sprawie wstrzymania zmian przywracających przedwojenny wygląd i nazwę Mostu Grunwaldzkiego. Tak naprawdę rzecz w tym, czy na most wróci przedwojenny napis Kaiserbrücke, co spowodowało wielką dyskusję w mieście, bo jak tłumaczono pod tą nazwą „był dumą pruskiego militaryzmu – Wilhelm II osobiście otwierał go w mundurze, w asyście szpaleru żołnierzy i pruskich orłów”.
Uchwała rady miejskiej ma zdecydować, czy „uwzględnia się petycję w zakresie wniesionego żądania podjęcia wszelkich kroków w celu natychmiastowego wstrzymania działań zmierzających do odtworzenia przedwojennych elementów architektonicznych Mostu Grunwaldzkiego oraz niepodejmowania jakichkolwiek działań zmierzających do zmiany nazwy mostu”.
Jak twórca petycji widnieje poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Hreniak. Wspiera go szef klubu radnych PiS Łukasz Kasztelowicz, który w ostatnich wyborach samorządowych był kandydatem tej partii na prezydenta Wrocławia, ale nawet nie dostał się do drugiej tury. Radny w swoich mediach społecznościowych argumentuje: „Most zbudowany w 1910 roku jako Kaiserbrücke był dumą pruskiego militaryzmu – Wilhelm II osobiście otwierał go w mundurze, w asyście szpaleru żołnierzy i pruskich orłów. To był ten sam militaryzm, który wychował pokolenie Niemców w kulcie posłuszeństwa, hierarchii i "Deutschland über alles". Z tego samego pruskiego ducha wyrosło później narodowo-socjalistyczne zło”.
I dodaje: „Kaiserbrücke i swastyka to nie są dwa różne światy. To ten sam niemiecki nacjonalizm i militaryzm – tylko w różnych mundurach i w różnych dekadach XX wieku”.
W petycji jest także wniosek o rozważenia alternatywnych projektów remontu, które zachowają powojenny charakter Mostu Grunwaldzkiego jako świadectwa polskiej historii miasta i nie będą budziły kontrowersji wśród mieszkańców.
Do środy pod petycją podpisały się 1242 osoby.
Przypomnijmy, że gorąca dyskusja rozpoczęła się po tekście portalu tuwroclaw.com. W publikacji Daniel Gibski, wojewódzki konserwator zabytków stwierdził: „W planie jest odtworzenie dwóch ozdobnych naczółków z koroną cesarską, herbem Hohenzollernów, a także ozdobnym napisem "Kaiserbrücke", czyli "most Cesarski". Pojawią się dokładnie w tych miejscach, gdzie były w pierwotnej wersji”
Wojewódzki konserwator zabytków wytłumaczył także, że powrót napisów nie oznacza, że do stanu sprzed wojny wróci cały most. Nie uda się przywrócić oryginalnej szerokości chodników. Te zostały zwężone, by na przeprawie mogły zmieścić się samochody i tramwaje. I tak wąskie pozostaną.
Obecnie jednak nie wiadomo kiedy rozpocznie się remont mostu i czy dojdzie do jego gruntownej renowacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To nie wielu nie chce. To samo Mikstacki coś wymyśli od czasu do czasu powołując się na 1000 mieszkańców. Kto powiedział że nie , 1000 oszołomów. Miasto ma 850 tys ludzi. To samo Kaczy coś rzuci.
Zaraz zaraz, a dlaczego nie dajecie linka do podpisania petycji dla innych czytelników? Nie każdy ma konto na facebooku i nawet jeśli ma, to nie znaczy, że obserwuje ten komitet organizujący sprzeciw! Oto link do podpisania petycji: https://www.petycjeonline.com/petycja_przeciw_germanizacji_wrocawia
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Naprawdę trudno pozytywnie oceniać pomysł, żeby na nowo wykuwać na Moście Grunwaldzkim godło Hohenzollernów i napis Kaiserbruecke. Ta nazwa nawiązuje wprost do SYSTEMU WŁADZY Cesarstwa Niemieckiego i to najważniejszego elementu systemu władzy państwa, które było naszym zaborcą. Chodzi także o władcę, za którego czasów kontynuowano politykę wynaradawiania Polaków w zaborze pruskim oraz na tych dawnych ziemiach polskich, które nie zostały odebrane podczas zaborów, bo wcześniej odpadły od Polski - KULTURKAMPF. Ta polityka dotykała nawet nielicznych już wtedy, ale wciąż żyjących na swojej ziemi od wieków Polaków dolnośląskich np. w okolicach Sycowa (co dobrze pokazują losy pastora Jerzego Badury, który działał w tej części Dolnego Śląska). Podobnie było na Ziemi Namysłowskiej, historycznie zaliczającej się do Dolnego Śląska. I My teraz mamy na nowo wykuwać (bo przecież nie chodzi o jakieś odsłanianie historycznych pozostałości) napis Kaiserbruecke! Mało tego sami Niemcy z Breslau zrezygnowali w 1933 r. z nazwy Kaiserbruecke, którą przywrócono w czasach rzadów "wiadomokogo" i teraz My mamy ją przywracać!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Do większości zamieszkujących to Miasto to co napisałeś nie trafia oni zachowują się podobnie to tych co niszczyli zabytki w Egipcie starożytne zabytki bo nie były po ich linii swiatopogladowej. Wszystko co historyczne zniszczyć zbeszczescic bo ma być tylko to co po wojnie wybudowano
@pt @borewicz ... Przy tak zmanipulowanej "argumentacji" to ciężko o jakąś sensowną polemikę. Pomijam inwektywy. Przecież Panowie/Panie (?) dobrze wiecie i wynika to wprost z artykułu, czy treści petycji, że NIE CHODZI O WYBURZANIE czegokolwiek! Przeciwnie chodzi o wykuwanie na nowo napisów i dobudowywanie na Moście Grunwaldzkim elementów, które będą imitować jego wygląd sprzed końca II Wojny Światowej, ale oczywiście będą XXI-wieczne. Dobudowywanie elementów, które wprost odnoszą się do systemu władzy, do wręcz "uosobienia" systemu władzy w Cesarstwie Niemieckim - II Rzeszy, jakim był cesarz Wilhelm II Hohenzollern. Ta współczesna nadbudowa będzie zawierać też herb Hohenzollernów. Cesarstwo Niemieckie Kaisera Wilhelma, to nawet nie tylko Kulturkampf, Hakata, kontynuacja zaborów itp. historie, ale to przecież również było agresywne państwo kolonialne, które dokonało ogromnych zbrodni w swych koloniach, choćby w Namibii. I tego typu istotne aspekty historyczne wiążące się z ówczesnym cesarzem (Kaiser) i Cesarstwem Niemieckim w ogóle mają być pomijane w dyskusji? A idąc dalej, czy zdaniem szanownych Współkomentatorów należałoby wykuwać na nowo napisy np. "Bismarck Turm" na wieżach poświęconych Bismarckowi w obecnej Polsce, np. na Wielkiej Sowie, jeśli tam wcześniej były? A może na odnowionym Grunwaldzkim/Kaiserbruecke powinna się znaleźć specjalna kamienna tablica z podobizną Wilhelma II, patrona mostu. A może skoro przywrócenie nazwy Kaiserbruecke na moście to taki świetny pomysł, to postawmy rekonstrukcję pominika cesarza Wilhelma I, na miejscu Bolesława Chrobrego, a Bolesława "upchnijmy", gdzieś na Ostrowie Tumskim, na którym niewątpliwie bywał. No, jak w tym wszystkim podejść do faktu, że sami Niemcy zrezygnowali w latach 1924-1933 z nazwy Kaiserbruecke na rzecz Freiheitsbruecke, a pierwotna nazwa wróciła w znamiennym roku 1933! Czy należy odtwarzać na remontowanych kamieniach niemieckie napisy z przedwojennych zdjęć (napisów z czasów polskich pionierów po 1945 jakoś się nie odtwarza i raczej nie otacza opieką konserwatorską, nawet jeśli się zachowały). Czy to nie szłoby w kierunku tworzenia jakiegoś środmiejskiego skansenu XXI-wiecznych imitacji przedwojennego Breslau? Także nie chodzi o żadne wyburzanie na wzór Niemców, którzy w rewanżu z Powstania Śląskie wyburzyli, w latach 20-tych XX w., Zamek Piastowski w Opolu, a chcieli także wyburzyć wieżę zamkową, ale część mieszkańców skutecznie powstrzymała od tego ówczesne władze niemieckiego Oppeln.
To nie wielu nie chce. To samo Mikstacki coś wymyśli od czasu do czasu powołując się na 1000 mieszkańców. Kto powiedział że nie , 1000 oszołomów. Miasto ma 850 tys ludzi. To samo Kaczy coś rzuci.
Zaraz zaraz, a dlaczego nie dajecie linka do podpisania petycji dla innych czytelników? Nie każdy ma konto na facebooku i nawet jeśli ma, to nie znaczy, że obserwuje ten komitet organizujący sprzeciw! Oto link do podpisania petycji: https://www.petycjeonline.com/petycja_przeciw_germanizacji_wrocawia
Wszystkim potomkom szabrowników, którzy zjechali tu po wojnie na szaber już dziękujemy. Wracajcie do siebie na wschodnie rubieże Polski na stepy akermańskie. Tu był jest i będzie Breslau.