Reklama

Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego może stracić stanowisko

19/01/2022 10:24

Związkowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego chcą, by minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wygasił mandat rektora uczelni, profesora Przemysława Wiszewskiego. Według związkowców, rektor bez zgody rady uczelni zarobił w grudniu 2020 roku 35 tysięcy złotych. Zgodnie z prawem, dodatkowe zarabianie przez rektora bez takiej zgody skutkuje wygaśnięciem mandatu. - Rektor nie złamał prawa - przekonuje rzeczniczka uczelni.

Dziś w nocy informację o zarzutach wobec rektora związkowcy rozesłali do pracowników uczelni. Podpisali się pod nią Krzysztof Demczyszyn - przewodniczacy Związku Zawodowego Pracowników Administracji i Bibliotek Uniwersytetu Wrocławskiego, Andrzej Jabłoński - przewodniczący KZ NSSS Solidarność w Uniwersytecie Wrocławskim oraz Tomasz Krawczyk - przewodniczący Związku Zawodowego Nauczycieli Akademickich Uniwersystetu Wrocławskiego.

- W październiku i listopadzie 2020 rektor podjął dodatkowe zajęcie zarobkowe bez zgody rady uczelni, za które w grudniu otrzymał wynagrodzenie w wysokości 35 tysięcy złotych(...) Zgodnie z prawem o szkolnictwie wyższym i nauce, wykonywanie dodatkowego zajęcia zarobkowego przez rektora uczelni publicznej wymaga uzyskania zgody rady uczelni - piszą związkowcy. - Z dokumentacji Rady Uniwersytetu wynika, że zgodę tą Rektor uzyskał dopiero w luty 2021 roku. Ponieważ zgoda rady uczelni jest wydawana na okres kadencji rektora, oznacza to że poprzednia Rada, funkcjonująca do końca 2020 roku nie zajmowała się wnioskiem o taką zgodę - czytamy dalej.

Związkowcy o sprawie zawiadomili ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.  - W przypadku wykonywania dodatkowego zajęcia zarobkowego bez zgody, minister obligatoryjne stwierdza wygaśnięcie mandatu rektora - przypominają. 

- Rektor nie złamał prawa - przekonuje tymczasem dr Katarzyna Uczkiewicz, rzeczniczka uczelni. - Rektor ma zgodę rady uczelni na wykonywanie dodatkowych zajęć, została ona wydana na całą kadencję, a więc obowiązuje od września 2020 roku - dodaje. Uczelnia nie komentuje na razie szerzej zarzutów związkowców. Nie odpowiada także na pytanie, czy to prawda że zgoda została wydana dopiero w lutym 2021 roku, a więc dwa miesiące po tym, gdy na konto profesora Przemysława Wiszewskiego trafiło 35 tysięcy złotych.

Ministerstwo dotąd nie zajęło stanowiska w kwestii zarzutów wobec rektora. Również nam nie odpowiedziało jeszcze, czy zamierza badać tę sytuację. - Jesteśmy w stałym kontakcie z ministerstwem w różnych kwestiach, także finansowych. Ze strony ministerstwa nie pojawiły się dotąd wątpliwości dotyczące zajęć zarobkowych rektora - mówi rzeczniczka uczelni.





em

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości