Reklama

Sensacja we wrocławskim zoo! Na świat przyszedł gibon [ZDJĘCIA, WIDEO]

27/06/2019 17:25

Jedyna w Polsce para gibonów białopoliczkowych doczekała się potomstwa! Na początku czerwca we wrocławski ogrodzie przyszedł na świat mały przedstawiciel tego rzadkiego gatunku.

– Gibon białopoliczkowy północny to bardzo rzadki i krytycznie zagrożony gatunek. Narodziny takiego malucha w zoo to dla nas opiekunów coś niesamowitego. Jest wielka radość i duma z tego, że nasze zoo ratuje zagrożone gatunki – mówi Marta Darska, opiekunka małp człekokształtnych we wrocławskim zoo. – Maluch znajduje się cały czas i dosłownie na swojej mamie. Pierwszą rzeczą po przyjściu na świat, jaką robi każdy gibon, jest uchwycenie się sierści matki. Dopiero drugim odruchem jest szukanie pokarmu, czyli sutka matki – dodaje.


Gibony charakteryzują się specyficznym śpiewem, który może być słyszalny nawet w promieniu 3 kilometrów. W ten sposób małpy oznaczają teren i wzmacniają więzi w grupie.

Reklama

Wrocławska para jest jedyną w Polsce. Zwierzęta połączono w 2013 r. Wówczas 9-letni, samiec Xian przyjechał z czeskiego zoo w Pilznie a 7-letnia samica Carusa przyjechała z zoo w Osnabrück. Jest to jeden z nielicznych gatunków małp, który żyje w monogamii, więc dobór nie jest oczywisty. Łączeniu sprzyjały zapewne warunki jakie wrocławskie zoo stworzyło dla tych małp, idealnie odzwierciedlające warunki naturalne, w których żyją gibony. Na kompleks zwany Pagodą Gibonów składa się całoroczny pawilon i zadrzewiona wyspa z linami, na którą prowadzi mostek. Znajduje się w starej części zoo, przy pawilonie Małp Człekokształtnych.


Małego gibona można zobaczyć już na wybiegu. Zaobserwowanie malucha z matką wymaga jednak odrobiny cierpliwości, ponieważ zadrzewiona wyspa to idealna kryjówka. Wystarczy jednak spędzić na miejscu około 20-30 minut by móc podziwiać skoki matki z maluchem „uczepionym” jej ciała.

Reklama


– Każdy maluch rodzi się w kolorze matki, czyli beżowym, więc trzeba się przyglądać bacznie, aby go wypatrzeć. Co ciekawe, po roku zmieni kolor na czarny, bez względu na płeć. A po kolejnym roku, jeśli to samica, zmieni kolor na jasny, jeśli samiec - pozostanie czarny. Oczywiście na razie nie możemy stwierdzić czy to samiec czy samica, bo wygląd genitaliów u tego gatunku nie daje jednoznacznej pewności. Dopiero za parę tygodni będziemy mogli potwierdzić płeć ze 100% pewnością i wtedy też będziemy szukać imienia – tłumaczy Marta Darska.

Reklama

Gibony z rodzaju Nomascus są gatunkiem wyjątkowo zagrożonym. W środowisku naturalnym zamieszkują Wietnam i Laos. Niegdyś występowały również w Chinach, ale uznaje się je w tym regionie za wymarłe, ponieważ od lat 90. nie spotkano tam żadnego osobnika tego gatunku.


Gibony białopoliczkowe cechuje duży dymorfizm płciowy – samce są czarne z białymi policzkami, samice żółto-kremowe. Samce są też większe i osiągają masę ciała do 7,5 kg. Prowadzą nadrzewny tryb życia, a sposób ich poruszania się nazywany jest brachiacją.

Reklama

Żywią się głównie owocami, liśćmi i kwiatami. Dietę, w około 10%, uzupełniają bezkręgowce. Są zwierzętami społecznymi, żyją w grupach rodzinnych, złożonych z maksymalnie sześciu osobników. Są zwierzętami terytorialnymi.


– Największym niebezpieczeństwem dla tego gatunku, w środowisku naturalnym, jest wycinka drzew. Szacuje się, że z terytoriów na których żyły te nadrzewne małpy, pozostało 8% lasów. Ostatnie lata to także plaga, szczególnie w Tajlandii, zabijania dorosłych osobników i zabierania młodych, które później jako maskotki pozują do zdjęć dla turystów. W tym miejscu apeluję do rodaków o zdrowy rozsądek. Czy naprawdę chcecie przywieźć z wakacji zdjęcie, z przedstawicielem zagrożonego wyginięciem gatunku, który został pozyskany w sposób nielegalny, często kosztem życia innych zwierząt i jest niewłaściwie traktowany? Mam nadzieję, że nie – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo, który przekonuje, że hodowla zachowawcza gibonów białopoliczkowych w zoo, to obecnie jeden ze sposób ochrony tego gatunku.

Reklama

– Przedstawicieli tego gatunku można spotkać w ok. 80 ogrodach zoologicznych w Europie. Rozmnażają się dość dobrze, więc nie ma problemu z ich hodowlą. To nas cieszy, bo staramy się je przechować w ogrodach genetycznie zdrowe, by mogły kiedyś wrócić do środowiska naturalnego. Oczywiście nie będzie to łatwe, ale zrobimy wszystko by tak się stało – dodaje.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości