Choć najsłynniejszy symbol polskiego postmodernizmu – dom handlowy Solpol – zniknął z mapy miasta w 2022 roku, pozostawiając po sobie pusty plac przy ulicy Świdnickiej, duch twórczości Wojciecha Jarząbka we Wrocławiu ma się dobrze. Architekt, którego jedni nazywają geniuszem transformacji, a inni twórcą kiczu, pozostawił w mieście szereg konstrukcji, obok których nie da się przejść obojętnie. Sprawdzamy, które z nich wciąż budzą emocje.
Dziura przy ulicy Świdnickiej to dziś dla wielu wrocławian symbol utraconej tożsamości lat 90. – epoki zachłyśnięcia się wolnością, dzikiego kapitalizmu i architektonicznej brawury, która miała za zadanie raz na zawsze przegonić monotonną szarość PRL-u.
KLIKNIJ I ZOBACZ WROCŁAWSKIE BUDYNKI WOJCIECHA JARZĄBKA
Solpol, ze swoimi kultowymi różowymi i fioletowymi szybami, zębatymi wieżyczkami i agresywną, niemal krzykliwą geometrią, był prawdziwym budynkiem-manifestem. Dla jednych stanowił uosobienie kiczu i architektoniczny koszmar, dla innych – fascynujące świadectwo czasów transformacji, na które z każdym rokiem patrzono z rosnącym sentymentem. Nic dziwnego, że jego wielomiesięczna rozbiórka w 2022 roku wywołała ogólnopolską, niezwykle burzliwą debatę o tym, czy polski postmodernizm zasługuje już na ochronę konserwatorską.
Zniknięcie pierwszego Solpolu zostawiło historyczną wyrwę w centrum miasta, ale choć tego jaskrawego pierwowzoru już nie ma, duch tamtej epoki nigdzie się nie wybiera. Wrocław wciąż jest największą w Polsce żywą galerią prac jego twórcy – Wojciecha Jarząbka.
Zobacz naszą galerię i odkryj na nowo budynki, obok których prawdopodobnie przechodzisz na co dzień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Skoro nie udało się uchronić Solpolu, to tą kamienicę należy wpisać do rejestru zabytków tak jak biurowiec Zeto przy Rynku. Takie pomniki historii powstawania Wrocławia w niemieckim Breslau trzeba zachowywać. Dodatkowo to ciekawe obiekty z różnych okresów architektonicznych. Zburzyć to można takie blokowisko jak jagodno
Nie wiem jaki rozum (raczej jego brak) trzeba mieć by tak zniszczyć tę piękną ulicę czymś co wygląda jak tani, komunistyczny CYRK, a już kompletnie nie zrozumiem kogoś kto na to wyraził zgodę.
Skoro nie udało się uchronić Solpolu, to tą kamienicę należy wpisać do rejestru zabytków tak jak biurowiec Zeto przy Rynku. Takie pomniki historii powstawania Wrocławia w niemieckim Breslau trzeba zachowywać. Dodatkowo to ciekawe obiekty z różnych okresów architektonicznych. Zburzyć to można takie blokowisko jak jagodno