Pasażer spóźnił się na samolot lecący do Odessy, bardzo głośno okazywał swoje niezadowolenie i nie chciał założyć maseczki. Interweniowała straż graniczna. 34-letni cudzoziemiec został zakuty w kajdanki i ukarany mandatem.
Do incydentu doszło w poniedziałek, 24 stycznia, na lotnisku we Wrocławiu-Strachowicach. Strażnicy graniczni interweniowali wobec pasażera, który spóźnił się na samolot odlatujący do Odessy.
– Mężczyzna postanowił w bardzo głośny i agresywny sposób okazywać swoje niezadowolenie. Łotysz opuścił halę odlotów w obecności funkcjonariuszy, jednak w dalszym ciągu używał słów powszechnie uważanych za wulgarne – relacjonuje mjr SG Joanna Konieczniak, rzeczniczka prasowa komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Dodatkowo mężczyzna nie chciał założyć maseczki i była wyczuwalna od niego woń alkoholu. Strażnicy graniczni musieli obezwładnić i zakuć w kajdanki agresywnie zachowującego się pasażera. Okazało się, że Łotysz miał w wydychanym powietrzu blisko dwa promile alkoholu. 34-latka ukarano mandatem w wysokości tysiąca złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze