Atakował kobiety w centrum miasta, w kwietniu i w maju. Wszystkim ofiarom udało się przed nim obronić i uciec. Policjanci rozpoznali go po specyficznym sposobie chodzenia i opatrunku na nadgarstku.
Sprawca ataków seksualnych na młode kobiety ma 33 lata. Przyznał się do usiłowania trzech gwałtów i teraz grozi mu do 12 lat więzienia.
- W połowie kwietnia mężczyzna usiłował doprowadzić do obcowania płciowego kobietę, która wchodziła do bramy jednego z budynków mieszkalnych. Nie udało się ze względu na opór pokrzywdzonej. Kolejne zdarzenia miały miejsce już na początku maja. Sprawca podszedł do kobiety przechodzącej jednym z przejść podziemnych przy placu Jana Pawła II, a później do kobiety idącej ulicą Legnicką, atakując je i próbując zaciągnąć w pobliskie zarośla. Celu także nie osiągnął - relacjonuje nadkom. Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji.
Dodaje, że sprawca na swoje ofiary wybierał młode kobiety w wieku od 19 do 25 lat. We wszystkich przypadkach udało im się obronić przed napastnikiem, wyszarpać i uciec. Mężczyznę płoszył krzyk kobiet i ich zdecydowana postawa.
Każda z nich zapamiętała pewne szczegóły wyglądu i zachowania 33-latka. W jego poszukiwaniach pomógł też monitoring miejski. Ostatecznie zdradziły go sposób chodzenia i opatrunek na nadgarstku, bo policjanci wiedzieli, że został w tym miejscu zraniony. Policjanci namierzyli go, gdy stał przy jednym z bloków na terenie osiedla Szczepin i po chwili obserwacji zatrzymali go.
- Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy w tej sprawie pozwolił na przedstawienie mu trzech zarzutów usiłowania zgwałcenia - dodaje Zaporowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze