Prawie 77 litrów deszczu na metr kwadratowy spadło w piątek we Wrocławiu - wynika z danych IMGW. To jedna z największych ulew, jakie w ostatnim czasie nawiedziły miasto. Woda zalała ulice i sparaliżowała ruch w mieście. Ale podtopiła też wiele posesji, głównie tych pod miastem. Zalała podwórka, piwnice i garaże. Strażacy walczyli ze skutkami ulewy aż do rana.
We Wrocławiu woda zatopiła ulicę Dokerską - ta zamieniła się w potok. Podobnie było na Borowskiej, Osobowickiej, Reymonta czy Międzyleskiej. W samym mieście straży pożarnej zgłoszonych zostało aż 60 podtopień. Ulewa sparaliżowała komunikację miejską - przez kilka godzin w niektóre miejsca nie docierały tramwaje. Samochody stały w gigantycznych korkach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze