W niedzielę 18 listopada 2012 roku od godziny 11.30 zapraszamy na niecodzienne spotkanie na Rynku we Wrocławiu przy fontannie. Spotykamy się w przeddzień 70. rocznicy śmierci Brunona Schulza, zastrzelonego 19 listopada 1942 roku około południa przez gestapowca na drohobyckiej ulicy – zachęcają organizatorzy festiwalu Bruno Schulza.
Mistrzami ceremonii będą Bracia Janiccy – Lesław i Wiesław. Ci krakowscy jubilerzy są znani z ról braci Kiemliczów w „Potopie” w reżyserii Jerzego Hoffmana, ale przede wszystkim z wieloletniej współpracy z Tadeuszem Kantorem w teatrze Cricot 2. Co roku 8 grudnia, w dniu śmierci Kantora, pojawiają się w Krakowie na ulicy Kanoniczej jako Chasydzi z Deską Ostatniego Ratunku.
We Wrocławiu pojawią się jako żydowscy przedsiębiorcy pogrzebowi. Przywitają i zaopiekują się tymi, którzy zechcą przybyć, by dokładnie o godzinie 12.00 minutą ciszy oddać hołd pamięci wielkiego polskiego pisarza, Brunona Schulza.
– Na Rynek zapraszamy z walizkami. Tego dnia będą one z jednej strony symbolizowały dzieje powojennych wędrówek bliskich przodków dzisiejszych wrocławian, którzy przybyli tu z południowo-wschodnich Kresów II Rzeczypospolitej w wyniku układów jałtańskich, z drugiej zaś – będą symbolem zaginionego dzieła Schulza – zaprasza Ewa Wrona.
W czasie okupacji, chcąc ocalić swoje prace przed zniszczeniem, pisarz umieścił rękopisy i rysunki w kilku walizkach, które ukrył u znajomych. Walizki te nie odnalazły się aż do dzisiaj. A wśród dzieł zaginionych miał być „Mesjasz”, legendarna powieść Schulza. Może ktoś przyniesie na Rynek walizkę, w której „Mesjasz” się odnajdzie…?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze